Reklama

Kultowe miejsca PRL. Wspomnienie po perełce wśród kąpielisk

20/06/2015 08:52

Przez lata otwarcie basenu przy ulicy Spacerowej było znakiem, że w Elblągu rozpoczęły się wakacje. Jeszcze w latach 90. obiekt przeżywał prawdziwe oblężenie. Z każdym rokiem coraz bardziej popadał w ruinę i wreszcie został zamknięty.

Mówiąc o „Kultowych miejscach Peerelu w Elblągu” trudno nie wspomnieć o basenie pod chmurką, który funkcjonował na obrzeżach Parku Dolinka. W czasach, gdy samochód należał do luksusu, zamiast tłuc się autobusem nad morze, elblążanie pakowali do toreb ręczniki, stroje kąpielowe, jedzenie i wybierali się na ulicę Spacerową. W upalne dnia ściągali tam tłumnie z całego miasta, aby wykąpać się, poopalać, spotkać ze znajomymi, a na obiad zjeść serwowane tam placki ziemniaczane z cukrem. 
Drugiego takiego miejsca w Elblągu nie było i nie ma.

Basen, przedzielony drewnianą kładką na dwie części, mieścił zarówno kąpiących jak i uprawiających sporty wodne. Maluchy pluskały się w wydzielonym dla nich miejscu. 
W sąsiedztwie basenu znajdują się boiska do gier zespołowych i place zabaw dla dzieci. Głodni i spragnieni mogą zajrzeć do bufetu. Był tam też pawilon usługowo-socjalny, łazienki, przebieralnie i punkt sanitarny z ciepłą wodą.

Latem na terenie kąpieliska organizowane były rozmaite zawody i imprezy sportowe. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwali wykwalifikowani ratownicy. Mieli sporo pracy, bo miejsce przez całe wakacje, od rana do wieczora tętniło życiem.

— Mnóstwo, mnóstwo ludzi. Tak to pamiętam — mówi Marcin Trudnowski z Grupy Wodnej w Elblągu. — Sam tam spędzałem całe wakacje. W tym basenie też trenowałem najpierw w sekcji pływackiej, później trójbój. Kiedyś zorganizowaliśmy tam sztafetę. Zdarzyło się, że przez rok zabezpieczałem kąpielisko. Wspomnień związanych z tym miejscem mam bardzo dużo. Zresztą chyba jak większość elblążan — dodaje.

Basen rekreacyjny przy ul. Spacerowej, o powierzchni prawie 3,5 hektara, należał do największych i najstarszych tego typu obiektów w Europie. Wybudowany został w 1934 r., w pobliżu rzeczki Kumieli umożliwiającej napełnianie go wodą przez dobudowany po wojnie odstojnik, w postaci kaskady. W swojej historii pełnił wiele funkcji, łącznie ze zbiornikiem retencyjnym chroniącym miasto. Później, już jako kąpielisko miejskie, był też obiektem służącym sportowcom: tu trenowały medalistki olimpijskie w łyżwiarstwie szybkim. 
Przede wszystkim jednak przez dziesiątki lat był miejscem wypoczynku elblążan.

Kąpielisko przetrwało zmianę ustroju, ale przegrało z czasem. Obiekt coraz bardziej niszczał. Nadal gromadził amatorów kąpieli wodnych, ale w ostatnich latach wypoczynek w tym miejscu był coraz mniej przyjemny, a perełka wśród kąpielisk Europy przedstawiała sobą coraz smutniejszy obraz. W ostatnich latach odkrytym basenem coraz częściej interesował się sanepid, ze względu na sinice, które pojawiały się w wodzie kąpieliska. Władze miasta nie znalazły pieniędzy na ratunek basenu i ostatecznie go zamknięto. 
Obecnie niedaleko, przy ul. Moniuszki, powstaje Centrum Rekreacji Wodnej. Znajdą się w nim cztery baseny: sportowy, do nauki pływania, rekreacyjny dla dzieci oraz dorosłych. Elblążanie będą mogli z niego korzystać najprawdopodobniej od jesieni tego roku. 

Nowa inwestycja nie oznacza jednak, że elblążanie łatwo pogodzili się zamknięciem kąpieliska. Wiele osób nadal z sentymentem wspomina to miejsce i żałuje, że obiekt, który przez lata napawał elblążan dumą, teraz przyprawia o rumieniec wstydu.



— Trochę szkoda, że to już nie funkcjonuje — dodaje Marcin Trudnowski. — Myślę jednak, że w pewnym sensie formuła takiego kąpieliska już się wyczerpała. Teraz mamy większe wymagania, chcemy więcej. Można jednak wykorzystać ten obiekt, zmienić. Zresztą chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w Elblągu takie odkryte kąpielisko jest po prostu potrzebne.
naj

Tu znajdziesz zdjęcia Elbląga sprzed lat

Kąpielisko miejskie to kolejny obiekt, który opisujemy w cyklu „Kultowe miejsca Peerelu w Elblągu”. 
Przypominamy te, które w czasach Polski Ludowej były ulubionymi miejscami elblążan, te w których lubiliśmy spędzać czas, które widzimy przed oczami myśląc o czasach młodości, dzieciństwa. Do wspólnego snucia wspomnień zachęcamy również Czytelników. Czekamy na Wasze zdjęcia, opowieści i propozycje kolejnych miejsc. Można je wysyłać na adres e-mail: [email protected], prosimy w tytule majla napisać: kultowe miejsca peerelu lub tradycyjną pocztą na adres Dziennik Elbląski, ul. Rybacka 35, 82-300 Elbląg. W cyklu „Kultowe miejsca Peerelu w Elblągu” opisaliśmy już historię kawiarenki Jagiellonka oraz grota w parku Planty.


[media=n]252721[/media]


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama