Reklama

Lekarz skazany za zły dotyk

22/04/2013 11:28

Dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 35 tys. zł odszkodowania dla pokrzywdzonej kobiety oraz dwuletni zakaz wykonywania zawodu. Taki wyrok usłyszał 56-letni Andrzej B., lekarz Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, który molestował swoją pacjentkę. Wyrok nie jest prawomocny.

30 października 2011 roku na policję w Elblągu zgłosił się ojciec 22-letniej dziewczyny, twierdząc, że podczas badania lekarskiego na pogotowiu w szpitalu wojewódzkim w Elblągu jego córka była molestowana przez lekarza. Badanie miało dotyczyć schorzeń internistycznych, a lekarz zamiast zbadać gardło, dotykał miejsc intymnych pacjentki.

Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Na widok funkcjonariuszy lekarz zbladł i stwierdził, że ma kłopoty zdrowotne. Miał podniesione ciśnienie i noc spędził w szpitalu.
 Do czasu wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia dyrekcja szpitala zawiesiła lekarza, który pracował w pogotowiu internistycznym, na dyżurach.

Sprawą medyka zajęła się Prokuratura Rejonowa w Elblągu, która 26 stycznia 2012 r. skierowała do sądu akt oskarżenia. Andrzejowi B. zarzucono "doprowadzenia podstępem do innej czynności seksualnej". Mężczyzna od początku nie przyznawał się do winy. Groziła mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Proces ruszył 28 lutego. 56-latek odpowiadał z wolnej stopy. W trakcie trwającego ponad rok procesu zostało przesłuchanych wielu świadków (personel szpitala i pacjenci), sąd dopuścił także opinię biegłego psychologa. Sprawa od początku toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

Lekarz nie przyznał się do winy. Wyrok nie jest prawomocny. Skazany lekarz zapowiedział złożenie apelacji. 
56-letni Andrzej B. już wcześniej miewał kłopoty z prawem. We wrześniu 2006 roku przyjmował na dyżurze pacjentów, będąc pod wpływem alkoholu.
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama