Reklama

Leszcza i sandacza starczy dla wszystkich

12/12/2014 11:19

Polacy i Rosjanie porozumieli się, co do wielkości połowów leszcza i sandacza na wodach Zalewu Wiślanego.

Zalew Wiślany, przez który przebiega granica polsko-rosyjska, to unikalny w skali kraju region, nie tylko pod względem przyrodniczym i ekologicznym, ale także zasobów wodnych. Podczas dorocznej Sesji Polsko-Rosyjskiej Komisji Mieszanej do spraw gospodarki rybnej, ustalono że w przyszłym roku Polacy mogą odłowić 160 ton leszcza i 100 ton sandacza. Po stronie rosyjskiej rybacy będą mogli odłowić 290 ton leszcza i 150 ton sandacza.

— Te kwoty nie różnią się od tych zawartych w porozumieniach z poprzednich lat. Ilości ryb do połowu ustalane są na podstawie rekomendacji naukowców, którzy w swych badaniach ocieniają stan zasobów wodnych. Rybacy z nad Zalewu Wiślanego w ubiegłych latach nie odławiali pełnej kwoty. Można zatem wywnioskować, że liczba ta jest wystarczająca — mówi Dorota Mitros naczelnik wydziału rybołówstwa Okręgowego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego w Gdyni.
skro

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama