Reklama

Łukasz Gesek: Bitwa na głosy zmotywowała mnie do stworzenia Projektu M

19/07/2012 13:37

Udział w programie zmotywował mnie do tego, by oprócz zarabiania pieniędzy w branży muzycznej czy w ogóle rozrywkowej, robić też coś dla siebie, by stworzyć nowy zespół, który na wzór istniejącej niegdyś Soboty będzie grał swoją muzykę, nagrywał płyty, dawał koncerty. I tak powstał Projekt M — mówi Łukasz Gesek, elbląski muzyk, uczestnik drugiej edycji programu "Bitwa na głosy", z którym rozmawia Jarosław Grabarczyk.

— Od zakończenia drugiej edycji programu "Bitwa na głosy" minęło już trochę czasu. Czy ten program zmienił coś w Twoim życiu?

— Prawdę mówiąc, to nie. Już wcześniej utrzymywałem się z muzyki, z grania, śpiewania, organizowania różnego rodzaju imprez. Do programu zgłosiłem się, by przeżyć jakąś przygodę, czegoś się nauczyć, zobaczyć, jak to wszystko wygląda od kuchni. Przy okazji poznałem tam wielu ciekawych ludzi, zdobyłem trochę popularności, ale teraz dalej robię to, co robiłem wcześniej. Zmieniło się tylko tyle, że udział w programie zmotywował mnie do tego, by oprócz zarabiania pieniędzy w branży muzycznej czy w ogóle rozrywkowej, robić też coś dla siebie, by stworzyć nowy zespół, który na wzór istniejącej niegdyś Soboty będzie grał swoją muzykę, nagrywał płyty, dawał koncerty. I tak powstał Projekt M.

— A czy z pozostałymi członkami drużyny Ryszarda Rynkowskiego utrzymujesz jeszcze jakieś kontakty?

— Ryszard organizuje nam różne koncerty, więc siłą rzeczy spotykamy się podczas wspólnych występów. Ja nie we wszystkich tych koncertach mogę uczestniczyć, gdyż mam własną agencję artystyczną i różnego rodzaju zobowiązania. Ale w dwóch takich koncertach brałem udział. Poza tym pojedyncze osoby z naszej grupy sam zapraszam do wspólnych występów w Elblągu czy w innych miejscowościach naszego regionu. Jeśli zaś chodzi o typowo towarzyskie spotkania, to nie mam na nie zbyt dużo czasu. Oprócz codziennych obowiązków, związanych z pracą, z nowym projektem, mam też żonę i dwójkę dzieci. Podczas programu trochę ich zaniedbywałem, gdyż "Bitwa na głosy" pożera mnóstwo czasu, dlatego teraz muszę im to jakoś wynagrodzić.

— Skoro już mowa o Twoim nowym zespole, to powiedz, co kryje się za nazwą Projekt M?
— Jest to zespół prezentujący muzykę podobną do tej, jaką grała Sobota. Wykonujemy zarówno własną muzykę, jak i covery. Jest to mieszanka muzyczna, którą niełatwo zaklasyfikować do jednego nurtu muzycznego. Na pewno są to brzmienia gitarowe, oparte na muzyce: rock, reggae, blues, itp. Nasza grupa powstała z pasji i miłości do muzyki. Grający ze mną muzycy współtworzyli niegdyś - oczywiście razem ze mną - popularny w Elblągu zespół Sobota, znany z takich przebojów "Mój świat" czy "Wolny". Jako Sobota pojawialiśmy się na takich imprezach jak: Dni Elbląga, XX-lecie MDK, gala Filantropa Roku, wybory Miss Ziemi Elbląskiej, Noce Teatru i Poezji. Graliśmy przed takimi gwiazdami jak: Ryszard Rynkowski, Anna Maria Jopek, Mafia, Lady Pank, itp. W 2003 roku Sobota nagrała studyjną płytę, która nie trafiła do sprzedaży, a jedynie do stacji radiowych w Polsce i za granicą (m.in. radio HeyNow w Londynie, Polskie Radio w Hanowerze, Polskie Radio w Chicago). Projekt M, obok mnie, tworzą także: Tomasz „Jurek” Jurkiewicz – instrumenty klawiszowe; Marcin „Wrona” Wroński – perkusja; Patryk Giedziun – gitara basowa; Wojtek Haza – saxofon tenorowy. Od czasu do czasu już koncertujemy i pracujemy nad nowym materiałem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama