"Małgośka", "Dziś prawdziwych cyganów już nie ma", "Kolorowe jarmarki" - i wiele, wiele innych hitów zaśpiewała w sobotni (25.06) wieczór w Elblągu Maryla Rodowicz. Na jej piosenkach wychowało się kilka pokoleń, czasy się zmieniły, ale Maryla jest tak samo dobra, a może należy napisać, że coraz lepsza...
[gallery=4]87394[/gallery]Koncert zaczął się z półgodzinnym "poślizgiem". Maryla wyszła na scenę około 21.30, gdy nad Elblągiem kłębiły się burzowe chmury. Część osób zrezygnowała z koncertu i opuściła Wyspę Spichrzów. Niech żałują, z wielkiej chmury popadał zaledwie deszczyk, a Maryla pokazała na scenie, czym różni się muzyczny rzemieślnik od artysty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!