Reklama

Mecz w śniegu. Concordia Elbląg — Wisła Płock 0:3. Film!

29/03/2013 17:37

Piłkarze II-ligowej Concordii Elbląg przegrali w Wielki Piątek z Wisłą Płock 0:3. Gole strzelili: Bartłomiej Sielewski w 44. min, Marko Radić w 60. i 78. minucie.

Faworytem tego spotkania była walcząca o powrót do I ligi Wisła Płock. W rundzie jesiennej pokonała na własnym terenie Concordię 3:0 i w piątek w Elblągu powtórzyła ten wynik. Do Elbląga za swoją drużyną przyjechało ok. 100 kibiców z Płocka. Mecz rozgrywany był przy padającym cały czas śniegu i silnym, bocznym wietrze. Lepiej w tych warunkach czuli się silniejsi fizycznie goście.


Do przerwy to piłkarze z Płocka dyktowali warunki gry. W pierwszym kwadransie gospodarze tylko raz zagrozili bramce Wisły. Mateusz Bogdanowicz uciekł lewą stroną boiska, strzelił mocno po ziemi, ale obrońca Wisły Paweł Magdoń wybił piłkę na rzut rożny.


Goście atakowali groźniej. W 23. min po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Krzysztofa Janusa w pole karne zamykający akcję Fabian Hiszpański nie sięgnął piłki, która opuściła boisko. Wisła po tej akcji powinna prowadzić 1:0. Warto odnotować jeszcze sytuację z 35. min. Po rzucie rożnym Magdoń głową próbował skierował piłkę do siatki - na szczęście dla elblążan przestrzelił.


Kiedy wydawało się, że w pierwszej kibice goli nie zobaczą Wisła przeprowadziła akcję, po której objęła prowadzenie. Filip Burkhardt z rzutu wolnego posłał piłkę w pole karne, tam powstało zamieszanie i piłkę z dwóch metrów wepchnął do siatki Bartłomiej Sielewski. 


W drugiej połowie pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. W 47. min szansę na zdobycie kontaktowego gola miał Michał Kiełtyka. Zdecydował się na strzał z pola karnego, ale piłkę w ostatniej chwili sparował na rzut rożny bramkarz gości. Później elblążanie już tak groźnie bramce Wisły nie zagrozili.


Goście takich problemów nie mieli. Już w 60. min podwyższyli na 2:0. Tym razem po rzucie wolnym piłkę do siatki głową skierował Marko Radić. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania w 78. min. Drugiego swojego gola zdobył również głową, ale tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. 


— Wisła wygrała zasłużenie. Goście zdobywali bramki po stałych fragmentach gry, szkoda, że my takich sytuacji nie potrafiliśmy wykorzystać — powiedział po meczu trener elblążan Przemysław Marusa. — Musimy przeanalizować ten mecz, wyciągnąć wnioski i w kolejnych spotkaniach zagrać z większą determinacją niż dzisiaj. 


Marcin Kaczmarek, trener Wisły, przyznał że obawiał się meczu w Elblągu.
— Jednak to my byliśmy stroną atakującą i strzelając trzy bramki na wyjeździe pokazaliśmy, że będziemy walczyli o jak najwyższe cele w tej lidze. Szkoda, że mecz był rozgrywany w takich warunkach, bo na dobrym boisku gra byłaby na pewno ciekawsza i lepsza w wykonaniu obu zespołów — powiedział nam.


W sobotę na tym samym obiekcie Olimpia Elbląg będzie podejmowała Motor Lublin. To spotkanie ma się rozpocząć o godz. 15. W piątek zapadła decyzja o odwołaniu trzech zaplanowanych na ten weekend meczów w grupie wschodniej II ligi. Ze względu na złą aurę nie odbędą się mecze w Rzeszowie, Łowiczu i Tarnowie.
JK

Concordia Elbląg — 
Wisła Płock 
0:3 (0:1)

0:1 — Sielawski (44), 0:2, 0:3 — Radić (60, 78); sędziował: Lech (Gdańsk); żółte kartki: Sambor, Zawierowski (Concordia), Mysona, Hiszpański (Wisła); widzów: ok. 200, w tym 100 z Płocka

Concordia: Zoch — Lepczak, Sambor, Uszalewski, Bogdanowicz (69 Korzeniewski), Zawierowski (77 Szmydt), R. Stępień, Kiełtyka (68 Sadowski), Zejglic, Szuprytowski, Nadolny (75 A. Stępień)

Zobacz, w jakich warunkach grali piłkarze w Elblągu
[youtube]http://youtu.be/TSfflOiWOes[/youtube]

Mecze 21. kolejki II ligi i aktualna tabela
[football]60,21[/football]
[gallery=4]41926[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama