— Trawnik, nawet jeśli jest grabiony czy przycinany, to niechlujnie. Droga się rozpada, a o wystające studzienki kierowcy niszczą podwozia aut. Niestety, odpowiedzialnego nie ma — denerwuje się pan Ireneusz, mieszkaniec bloku przy ul. 1 Maja 11 w Elblągu.
— W tych kilku klatach tylko kilka mieszkań nadal należy do miasta. Ponad 90 procent jest wykupionych, stanowią pięć wspólnot mieszkaniowych. Podwórze jednak to teren miasta, którego administratorem jest Zarząd Budynków Komunalnych i to on powinien się nim zająć. Niestety, to nie wychodzi mu najlepiej — przekonuje pan Ireneusz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!