Reklama

Miłość na trzech łapach. Trzymiesięczny Betowen szuka domu

04/11/2011 16:52

Betowen trafił do elbląskiego schroniska w połowie października. Był bardzo mocno poraniony. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że weterynarz musiał amputować psu łapę. Betowen ma trzy miesiące i spojrzenie zmiękczające ludzkie serca. Choć, jak mówią pracownicy schroniska, często gości w tym spojrzeniu także smutek.



Poranionego trzymiesięcznego szczeniaka przywiózł 17 października do elbląskiego schroniska mężczyzna. Twierdził, że był świadkiem jak psa potrącił samochód. Przyjechał z Tolkmicka. To gmina, która nie ma podpisanej z elbląskim schroniskiem umowy. Z tego powodu szczenię nie mogło w nim pozostać. A jednak stało się inaczej. 



— Nie mieliśmy wyjścia. Szczenię było tak straszliwie poranione, że konieczna była amputacja łapy — mówi Agnieszka Wierzbicka, dyrektorka elbląskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

Betowen szybko doszedł do zdrowia i wszystko byłoby dobrze. Jest jedno "ale". Nie ma chętnych do jego adopcji. Po Tolkmicku krążą plotki, że mężczyzna, który przywiózł szczeniaka do schroniska jest jego właścicielem. Jest czy nie jest, to dla Betowena już teraz bez znaczenia.

— Najważniejsze aby trafił do kogoś, kto go pokocha takim jakim jest — mówi Wierzbicka.

Choć bez jednaj łapy to Betowen radzi sobie znakomicie. 

Jest całkowicie samodzielny.

— Nie wymaga leczenia. Przyszły właściciel będzie musiał jedynie kontrolować wagę psa, po to aby nie obciążać stawu biodrowego w amputowanej łapie — mówi Agnieszka Wierzbicka. 



Betowen ma około trzech miesięcy. Wyrośnie na dużego psa. 
Jeśli chciałbyś aby zamieszkał w Twoim domu skontaktuj się ze schroniskiem. Tu znajdziesz dane schronisko


Ania Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama