Dzisiaj możemy już tylko takie osoby przeprosić. Nic innego zrobić już się nie da — mówi Jerzy Wcisła, przewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu. Rzecz dotyczy tych elblążan, którzy na początku lat 90. wpłacili do kasy Urzędu Miasta całość kwoty należnej z tytułu wieczystej dzierżawy, a od których mimo tego samorząd domagał się (i domaga się nadal) opłat rocznych z tytułu tej dzierżawy.
Jedna z takich osób, pani Alfreda Tarnarzewska, odwiedziła naszą redakcję.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!