Niektórzy byli już kilka razy, a niektórzy w ogóle, bo wydaje im się, że sanatoria są dla chorych, a oni jeszcze jakoś sobie radzą. Nic bardziej mylnego – to właśnie tam pomogą nam ulżyć w chorobie czy stanąć na nogi po przebytym zabiegu. W ubiegłym roku z leczenia uzdrowiskowego skorzystało 13 772 mieszkańców naszego województwa.
O sanatoriach krążą legendy. Niby trzeba mieć zdrowie, żeby jechać do uzdrowiska, bo tam tylko fajfy (od angielskiego five o’clock), czyli popołudniowe potańcówki. Ale przecież już ponad 60 lat temu Danuta Rinn w duecie z Bogdanem Czyżewskim śpiewali, że „na deptaku w Ciechocinku od lat, płynie życie, moda, ludzie i czas, wreszcie byłoby pomyśleć o tym, by podleczyć tu i świat” i „Bo kto śmieje się, nie grzeszy. Jest zdrowszy i lepszy”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!