Reklama

Na Zatorzu nie chcą strefy uspokojonego ruchu




29/11/2012 11:07

Całkiem niedawno część ulic na Zatorzu zyskała nową nawierzchnię jezdni i chodniki. Ponad dwa tygodnie temu rozpoczęła się tam zmiana organizacji ruchu kołowego. Większość nowych znaków zyskała aprobatę mieszkańców. Ich sprzeciw wzbudził jednak pomysł wprowadzenia w tej dzielnicy strefy ruchu uspokojonego, przyjaznego dla rowerzystów i pieszych, tzw. tempa 30. Tej właśnie sprawie poświęcone było spotkanie, które odbyło się we wtorek w siedzibie Stowarzyszenia Elbląskie Zatorze.




Do strefy tempo 30 próbował przekonać mieszkańców dzielnicy Marek Kamm, oficer rowerowy Elbląga. Skrupulatnie wyliczył korzyści, które mogą płynąć z jej wprowadzenia.

— Główna korzyść, która od razu rzuca się w oczy, to poprawa bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. To również ograniczenie hałasu oraz zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza — wymieniał Kamm.


Dorzucił również brak konieczności budowy wydzielonych dróg rowerowych, co może być zabójcze dla budżetu miejskiego, poprawę estetyki przestrzeni i możliwość promowania miasta jako przyjaznego rowerzystom. Do tego dodał jeszcze kilka pozytywnych przykładów wprowadzenia strefy tempo 30 na świecie, miedzy innymi w Niemczech, Norwegii czy Holandii. Ogólne założenie jest takie, że mieszkańcom dzielnicy w takich warunkach powinno się żyć milej i bezpiecznej.



Argumenty te jednak nie przekonały mieszkańców dzielnicy obecnych na spotkaniu.
— W tej chwili mamy tu masę "L" i przejazd kolejowy. To wystarczająco utrudnia ruch samochodowy — mówili. — Niepotrzebna jest nam jeszcze wątpliwa nagroda od miasta w postaci tempa 30.
— Co zdecydowało, że to Zatorze zostało uznane za dzielnicę, która ma stać się strefą tempo 30? — pytał Włodzimierz Jasutowicz z Zatorze. — Niebardzo widzę, w jaki sposób argumenty za strefą tempo 30 dotyczą Zatorza. Poprawa bezpieczeństwa? Wydaje mi się, że jako mieszkańcy nie czujemy zagrożenia, potwierdzają to zresztą statystyki. Nie przypominam sobie, za wyjątkiem jednego wypadku motocyklisty na lotnisku, jakichś drastycznych kolizji z udziałem pieszych i rowerzystów. Nie poprawiajmy więc czegoś, co poprawy nie wymaga.


— Najpierw chcecie, żeby Zatorze było remontowane, poprawiane, odnawiane, a później są pytania, dlaczego dostaliśmy taki ładny prezent, dostaliśmy nowe znaki? — dziwiła się Małgorzata Iwaniszczuk z Departamentu Rozwoju, Inwestycji i Dróg Urzędu Miejskiego w Elblągu.


— My nie chcemy takiego prezentu — odpowiadali mieszkańcy. — Lepiej gdyby urząd zajął się unormowaniem ruchu samochodów ciężarowych, które w niektórych miejscach na Zatorzu stanowią prawdziwe utrapienie.


Ostatecznie zatorzanom udało się dopiąć swego. Urzędnicy zgodzili się, że w dzielnicy, tak jak wcześniej, będzie obowiązywało ograniczenie ruchu do 40 km/h. W tym tygodniu nowe znaki ograniczające prędkość zostaną zastąpione starymi. swoje Uwagi dotyczące organizacji ruchu mieszkańcy Zatorza mogą zgłaszać na adres: [email protected].
naj
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9hCbzz9QbNk[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama