Koronawirus zmienił naszą codzienność. Epidemia nie wpływa jednak na potrzeby pacjentów, którzy potrzebują krwi. Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z całego kraju apelują do dawców, informując, że nadal na nich czekają.
Jak informuje Małgorzata Załuska, która regularnie oddaje krew i zarządza facebookową stroną Więzy Krwi, do elbląskiego RCKiK przychodzi o wiele mniej osób. – Każdy, kto nie był w krajach z ogniskami zachorowań, nie miał styczności z osobami narażonymi przez ostatnie dwa tygodnie i nie ma objawów grypy takich jak gorączka, katar, czy kaszel może oddawać krew – oznajmia. – Obecnie do RCKiK wchodzi się innym wejściem, gdzie wstępnie zostaje się przebadanym. Mierzona jest temperatura, wypełnia się oświadczenie dotyczące stanu zdrowia i jeżeli nie ma żadnych zastrzeżeń, to przechodzi się całą procedurę, jaka towarzyszy oddawaniu krwi. Zachowane są wszelkie środki bezpieczeństwa, odpowiednia odległość między dawcami i ograniczona ilość osób w oddziale. W RCKiK mogą przebywać tylko dawcy, a więc osoby towarzyszące nie mają wstępu, by nie tworzyć większej grupy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!