30-letnia elblążanka złożyła zawiadomienie, że została napadnięta i że w trakcie tej napaści zabrano jej telefon. Jak się okazało całą historię wymyśliła, ponieważ zostawiła telefon w pociągu, a był on ubezpieczony od kradzieży.
30-letnia elblążanka złożyła na policji zawiadomienie oraz opowiedziała na przesłuchaniu historię o tym, jak to dwaj wysocy, zakapturzeni mężczyźni, używający niewybrednego słownictwa napadli na nią, gdy wysiadała z samochodu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!