Może mieliście już okazję używać naturalnych mydeł, które od kilku lat własnoręcznie tworzy. Jak mówi, wykorzystuje wszystko to, co daje nam natura. Teraz swoimi wyrobami podzielił się z pracownikami Szpitala Miejskiego w Elblągu.
– Dostałem dar od Boga i zacząłem robić to mydło. Najpierw były olejki eteryczne, później zacząłem się zastanawiać, co można jeszcze robić i pomalutku rozpoczęła się moja przygoda z mydłami. Tak mi się to spodobało, że zrobiłem raz, drugi, trzeci i już w tym zostałem – mówi Ireneusz Zander z Elbląga. – Teraz to taka moja piękna pasja, która trwa już jakieś 6 lat. Wykorzystuję wszystko to, co daje nam natura. W Elblągu była kiedyś fabryka mydła, zahaczam więc o tę historię. Do produkcji mydeł można użyć wielu produktów. Robię na przykład takie z dodatkiem borowiny, której pod Braniewem mamy sporo. W borowinie najlepiej się zanurzyć aż po szyję, to naturalna odnowa biologiczna dla organizmu. Kolejne to oczyszczające z węglem aktywnym, z różnymi glinkami. Sosna, świerk, pokrzywa, czy zioła to kolejne wartościowe źródła dodatków. Prostota mydła polega na tym, że tworzę je z trzech produktów – wodorotlenku sodu lub potasu, oleju i wody destylowanej. W zależności od tego, co zamoczę w oleju, tworząc tak zwany macerat, powstaje mydło o określonych właściwościach – opowiada mężczyzna. – Ta pasja zainteresowała nawet moje dzieci, 14-letniego syna i 9-letnią córkę. Już dwa lata temu zrobili z moją pomocą swoje pierwsze mydła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!