Reklama

Nie będzie recept na leki refundowane? Lekarze boją się kar

21/06/2012 12:23



Jeżeli nic się nie zmieni, to od 1 lipca wielu pacjentów, zwłaszcza tych chorujących przewlekle, zostanie pozbawiona możliwości wykupienia leków z przysługującą im zniżką. Powodem są restrykcyjne kary finansowe, jakie będą grozić lekarzom za każdy ewentualny błąd na recepcie.



Nowe wzory umów - mające obowiązywać od przyszłego miesiąca - przedstawione przez NFZ są skrajnie restrykcyjne dla lekarzy, nakładając na nich bardzo wysokie kary umowne za nawet najdrobniejsze, formalne uchybienia na recepcie.


— Płacić będziemy praktycznie za wszystko. Za literówkę w nazwisku, a nawet za niewyraźne pismo. Jeden błąd będzie kosztował lekarza 300 złotych — mówi jeden z elbląskich lekarzy, który jak zaznacza nie podpisał dotąd umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. — I nie podpiszę, przynajmniej na takich warunkach — dodaje.


Według naszego rozmówcy, nowe zasady obowiązujące przy wypisywaniu recept refundowanych mogą zniszczyć materialnie mniejsze gabinety lekarskie.

— Przy spółkach będzie inaczej, bo tam kara za błąd na recepcie obciąży solidarnie wszystkich wspólników. Jeśli jest ich na przykład pięciu, to każdy z nich zapłaci, w przypadku kary 300-złotowej, po 60 złotych. Gdy lekarz działa sam - obciąży go cała kwota. A to przecież tylko jeden błąd. Jak zdarzy się drugi, to będzie już 600 złotych — tłumaczy lekarz.



Lekarz ostrzega, że restrykcyjne prawo może spowodować wstrzymanie wypisywania recept refundowanych. O tym, że tak może być już od 1 lipca ostrzegają także sygnatariusze apelu-protestu wysłanego do ministra Bartosza Arłukowicza.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama