Reklama

Nie spalaj śmieci. To widać i czuć

05/04/2013 19:42

Sezon grzewczy się kończy i wraz z nim kończą się problemy elblążan podtruwanych przez sąsiadów gęstym, śmierdzącym dymem wydobywającym się z ich kominów. Mieszkańcy doskonale wiedzą, kto wrzuca do swoich pieców śmieci, bo to widać i czuć. Niektórzy proszą w takich sytuacjach strażników miejskich o interwencje.

— Z roku na rok takich sygnałów jest coraz mniej, ale wciąż się zdarzają — mówi Jak Korzeniowski, komendant Straży Miejskiej w Elblągu. — Zawsze jedziemy pod wskazane adresy i sprawdzamy, co dany lokator wrzuca do pieca. Z reguły okazuje się, że to rzeczywiście nie jest węgiel, koks, czy drewno...

Komendant przyznaje jednak, że rzadko w takich sytuacjach wypisywane są mandaty.
— Najczęściej są to naprawdę biedni ludzie, których nie stać na kupno opału w potrzebnych ilościach — podkreśla Jan Korzeniowski. — Nasze wizyty kończą się wtedy na pouczeniu. Mówiliśmy o tym podczas ostatniego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Samorządowych Rady Miejskiej.

Strażnicy miejscy, często współdziałając z administratorami ZBK i wspólnotami mieszkaniowymi, podjęli w ubiegłym roku i pierwszych miesiącach tego roku 115 interwencji związanych ze spalaniem odpadów w domowych piecach, ogródkach przydomowych i na podwórkach.

Za spalanie odpadów w piecach grozi mandat do 500 zł, a jeżeli sprawa trafi do sądu, za zanieczyszczanie środowiska można zapłacić nawet 5 tysięcy złotych. Wbrew pozorom, palenie śmieci jest też nieekonomiczne. Może się wydawać, że wrzucając odpady do pieca, ktoś oszczędza na opale i mniej płaci za wywóz śmieci. Ale jego piec i przewody kominowe szybciej się zużywają i niszczeją pod wpływem kontaktu z produktami spalania np. plastikowych opakowań, czy stolarskiej sklejki. W efekcie koszty remontu mogą być wyższe od kwot zaoszczędzonych na opale.

— Od ubiegłego roku rozprowadziliśmy prawie tysiąc ulotek pod hasłem "Kochasz dzieci - nie pal śmieci" — mówi komendant. — Jest to akcja prowadzona przez Fundację ekologiczną Arka. Teraz przygotowujemy się do wydania własnej ulotki pod hasłem „Nie spalaj śmieci. Nie zanieczyszczaj środowiska”. Będzie ona opatrzona logo programu "Bezpieczny Elbląg" i przyda się podczas następnego sezonu grzewczego.

Komendant przypomina, że każde spalanie odpadów - nie tylko w domowych piecach - jest zabronione.
— Gdy tylko na staną pierwsze ciepłe dni na posesjach i ogródkach zacznie się spalanie pozimowych śmieci. Oczywiście wolno na własnym terenie rozpalić ognisko, nad którym chcemy upiec kiełbaski, ale nie można do niego wrzucać mokrych, jesiennych liści, gumowych, czy plastikowych odpadków i innych śmieci. Każdej wiosny takich interwencji mamy bardzo dużo.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama