Sezon grzewczy się kończy i wraz z nim kończą się problemy elblążan podtruwanych przez sąsiadów gęstym, śmierdzącym dymem wydobywającym się z ich kominów. Mieszkańcy doskonale wiedzą, kto wrzuca do swoich pieców śmieci, bo to widać i czuć. Niektórzy proszą w takich sytuacjach strażników miejskich o interwencje.
— Z roku na rok takich sygnałów jest coraz mniej, ale wciąż się zdarzają — mówi Jak Korzeniowski, komendant Straży Miejskiej w Elblągu. — Zawsze jedziemy pod wskazane adresy i sprawdzamy, co dany lokator wrzuca do pieca. Z reguły okazuje się, że to rzeczywiście nie jest węgiel, koks, czy drewno...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!