Reklama

Odbudują spaloną wieżę widokową w rezerwacie Druzno

. Podpalacze skazani i mają zapłacić

15/04/2015 15:45

Można było z niej podziwiać piękne krajobrazy jeziora Druzno, obserwować ptaki i rzadkie rośliny pływające. Przed rokiem bezmyślnie zniszczona przez młodocianych podpalaczy, doczeka się wreszcie odbudowy. A jakie kary wymierzono sprawcom?

Straty po pożarze oszacowano na ponad 32 tysiące złotych. Do podłożenia ognia przyznało się czterech młodych mieszkańców gminy Markusy, w tym jeden czternastolatek. Podczas policyjnej wizji lokalnej nie potrafili powiedzieć, dlaczego to zrobili. Przyroda i tak miała dużo szczęścia, bo ogień nie przeniósł się na teren rezerwatu, tak jak stało się to w 2010 roku, kiedy pożar strawił aż sto pięćdziesiąt hektarów. 
Gmina, do której od ośmiu lat wieża należy, już bezpośrednio po pożarze mówiła o "konieczności jej odbudowy".

Przeszkodą były oczywiście koszty. 

— To dla nas dość pokaźna kwota — mówił przed rokiem ówczesny wójt Markus Wacław Wielesik. 

Rok po pożarze rozpoczęto "na poważnie" starania o odbudowę obiektu. Gotowa jest już ekspertyza techniczna na roboty remontowe. 


— Obecnie przystępujemy do opracowywania projektu remontu wieży. Będziemy się starali o dofinansowanie remontu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Trudno nam na ten moment szczegółowo określić, kiedy rozpoczną się prace. To zależy od kilku czynników. Obiekt znajduje się na obszarze chronionym Natura 2000, a tu obowiązują szczególne przepisy. Na pewno nie jest to możliwe w trakcie okresu lęgowego ptaków, (a ten trwa od końca lutego do 16 października-red.) — mówi Anna Trzonek z referatu ds. promocji i rozwoju w Urzędzie Gminy Markusy.
Jest więc nadzieja, że piękne widoki z wieży w Żółwińcu będziemy mogli podziwiać jeszcze przed końcem roku.


Jaką karę ponieśli podpalacze?

Wobec nieletniego Marcina W. nie wszczęto postępowania. Grzegorza K., również nieletniego, ukarano ... upomnieniem. Dwójka dorosłych podpalaczy: Marian W. oraz Grzegorz K. ma zasądzone zadośćuczynienie na rzecz gminy Markusy w wysokości 32 tysięcy złotych.
— Sąd wymierzył im również karę dwóch lat pozbawienia wolności, w zawieszeniu na pięć lat. Ale jest to kara łączna, ponieważ ci mężczyźni mieli również inne zarzuty, m.in. za kradzieże — mówi Dorota Zientara, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Elblągu.
Anna Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama