Reklama

Olimpia Elbląg gra w niedzielę z Bruk-Betem w Niecieczy 





23/09/2011 15:40

Piłkarze z Elbląga nie grają tak źle, jakby można sądzić po ich miejscu w tabeli. Na pewno zmuszą nas do dużego wysiłku — mówi Krzysztof Kozik, kierownik drużyny z Niecieczy, z którą w niedzielę zagra Olimpia.





Maratonu ciąg dalszy nastąpi w Niecieczy. Dla piłkarzy elbląskiej Olimpii zaplanowany na niedzielę mecz będzie piątym, jaki rozegrają w ciągu dwóch tygodni. Sporo sił kosztował ich środowy, pucharowy pojedynek z Arką Gdynia. Przez 120 minut żadna z drużyn nie zdobyła gola i dopiero w rzutach karnych Arka zapewniła sobie zwycięstwo (3:1) i awans do kolejnej fazy PP. Pod tym względem w lepszej sytuacji są gospodarze niedzielnego pojedynku. Drużyna z Niecieczy odpadła z PP już w poprzedniej rundzie, przegrywając z ŁKS Łódź 0:2.



 Drużyna z Niecieczy, którą od nowego sezonu prowadzi Słowak Duśan Radolsky, po 10 kolejkach spotkań jest w tabeli na szóstym miejscu. 


— Piłkarze z Elbląga nie grają tak źle, jakby można sądzić po ich miejscu w tabeli. Na pewno zmuszą nas do dużego wysiłku — mówi Krzysztof Kozik, kierownik drużyny z Niecieczy.
Bruk-Bet przed własną publicznością rozegrał cztery mecze i zdobył w nich tylko pięć punktów (wygrał tylko raz, z Arką Gdynia 2:1). 
— Pięć punktów to stanowczo za mało. Nie możemy sobie pozwolić na kolejne straty. Doceniamy Olimpię, ale interesuje nas wygrana — dodaje Krzysztof Kozik. 


W drużynie gospodarzy do gry wraca po kontuzji Piotr Trafarski, były napastnik Olimpii. W środę w towarzyskim meczu z BKS Bochnia 28-letni piłkarz zdobył gola na wagę zwycięstwa (1:0). 
— Jan Cios pauzuje za kartki, a pod znakiem zapytania stoją występy Arkadiusza Barana i Dariusza Jareckiego — mówi kierownik I-ligowej drużyny z woj. małopolskiego. 


Piłkarze Olimpii wyruszą do Niecieczy w sobotę po porannym treningu. Drużyna Grzegorza Wesołowskiego w trzech ostatnich ligowych spotkaniach na własnym stadionie zdobyła zaledwie jeden punkt, remisując bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz. W zespole wciąż brakuje zawodnika, który by strzelał bramki.


— Musimy w Niecieczy pokazać, oprócz umiejętności, także charakter. Trzeba wylać dużo potu na boisku i w końcu zacząć zdobyć gole i zwyciężać — mówi trener zespołu z Elbląga. — Jesteśmy przygotowani na twardy bój, bo tak właśnie gra nasz najbliższy rywal. 
Grzegorz Wesołowski nie chce zdradzać, czy jego zespół zagra w ustawieniu zbliżonym do tego z ostatniego spotkania z Arką. 
— Ustawienie zmienia się w zależności od taktyki na dany mecz — mówi szkoleniowiec. 
W kadrze na mecz zabraknie pauzującego za kartki Łukasza Zaniewskiego oraz wciąż kontuzjowanego Andrzeja Matwijowa. Znalazł się za to wychowanek Olimpii Paweł Żuraw.


Niedzielne spotkanie w Niecieczy rozpocznie się o godz. 11.30.

Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama