Wielkie nazwiska nie strzelały karnych. Karne to loteria. Szkoda, że doprowadziliśmy do niej — powiedział Grzegorz Wesołowski, trener Olimpii Elbląg, po meczu z Arką Gdynia przegranym w rzutach karnych 1:3.
Piłkarze Arki, za którymi do Elbląga przyjechało ok. 300 kibiców z Gdyni, w pierwszej połowie wczorajszego meczu nie istnieli na boisku. To żółto-biało-niebiescy z łatwością dochodzili do sytuacji strzeleckich i już ich pierwszy strzał na bramkę z trudnością obronił Maciej Szlaga.Olimpia Elbląg - Arka Gdynia 0:0, k. 1:3
0:1 — Piotr Kuklis, 1:1 — Sierant, 1:2 — Flis, 1:3 — Niedziela; sędziował: Lyczmański (Bydgoszcz); żółte kartki: Bartosiak, Staniek (Olimpia) - Jarzębowski, Czoska, Arifović, Ivanovski (Arka)
OLIMPIA: Stodoła — Wojciechowski, Staniek, Pacan, Szary, Muszalik, Kaczmarczyk, Lubenow, Kołodziejski, Banasiak (59 Bartosiak, 118 Sierant), Iwan (72 Koczon).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!