Reklama

Olimpia przegrała z Wartą 0:2. A mogła wyrównać z karnego

10/09/2011 18:42

Piłkarze Olimpii Elbląg przegrali dzisiaj na własnym boisku z Wartą Poznań 0:2. Elblążanie mieli nawet karnego przy stanie 0:1, ale strzał Marcina Pacana z 11 metrów obronił bramkarz gości Dominik Sobański.

Goście, pod wodzą trenera Artura Płatka, przyjechali do Elbląga po komplet punktów i swój cel w pełni zrealizowali. Udanie zrewanżowali się gospodarzom za wyeliminowanie ich z rozgrywek Pucharu Polski. Przed meczem wielu kibiców w Elblągu liczyło, że Olimpia odniesie drugie zwycięstwo w tym sezonie. Nic z tego. Gospodarze schodzili z boiska pokonani, chociaż na tę porażkę nie zasłużyli. 


Mecz rozpoczął się fatalnie dla Olimpii. Już w 8. min Mariusz Ujek pognał lewą stroną boiska, dograł piłkę do Tomasza Foszmańczyka. Ten wypatrzył Krzysztofa Gajtkowskiego, który z pola karnego uderzył w światło bramki Milosa Budakovicia, a temu ostatniemu nie wypadało nic innego jak wyjąć piłkę z siatki.


Gospodarze, nie zniechęceni takim początkiem, przeszli do ataków. Częściej byli przy piłce, a goście ograniczali się do kontrataków i czyhali na błąd w defensywie elbląskiej. W 22. min Daniel Koczon strzelił z narożnika pola karnego, Dominik Sobański z najwyższym trudem, ale jednak sparował piłkę na rzut rożny. Później jeszcze groźnie na bramkę Warty strzelali: Krzysztof Kaczmarczyk i Bartłomiej Bartosiak. Piłkę po ich uderzeniach blokowali obrońcy. Na minutę przed przerwą Warcie dopisało szczęście. Po dośrodkowaniu Kaczmarczyka, piłkę z woleja uderzył Lubomir Lubenow, a ta odbiła się od słupka.

Po przerwie nadal przeważali żółto-biało-niebiescy. Powinni doprowadzić do remisu. W 55. min po indywidualnej akcji Lubenow był faulowany w polu karnym przez Bartosza Bereszyńskiego. Ten został ukarany żółtą kartką i sędzia wskazał wapno. Marcin Pacan uderzył mocno, jednak jego intencję wyczuł Sobański i sparował piłkę na rzut karny.

Niewykorzystany rzut karny przez Marcina Pacana
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=4ryHRzqZKfE[/youtube]

Niewykorzystany rzut karny wpłynął na nieco słabszą postawę elblążan w liniach ofensywnych. Olimpia atakowała, ale już z nie taką determinacją. Do gry elbląskiego zespołu niewiele wnieśli zmiennicy, oprócz Łukasza Zaniewskiego.

Na dodatek Warta zdobyła drugiego gola. W 85. min Marcin Klatt zagrał do nieobstawionego Pawła Iwanickiego, a ten mając przed sobą w polu karnym tylko bramkarza gospodarzy nie zmarnował sytuacji podwyższając rezultat na 2:0. Na minutę przed końcem goście ponownie mieli szczęście. Piłka po uderzeniu Kołodziejskiego trafiła w słupek i opuściła boisko.


— Takie porażki bolą. Nie zasłużyliśmy na taki rezultat, a jeśli chodzi o wynik, to najsprawiedliwszy byłby remis. Po niestrzelonym rzucie karnym, z drużyny zeszło powietrze — powiedział po meczu trener elblążan Grzegorz Wesołowski. — Szkoda straconych punktów, nie załamujemy rąk i powalczymy o nie w kolejnym spotkaniu z Piastem.
JK

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]84[/live]
[gallery=4]20426[/gallery]

Olimpia Elbląg
 — Warta Poznań
 0:2 (0:1)

0:1 — Gajtkowski (8), 0:2 — Iwanicki (85); sędziował: J. Rynkiewicz (Szczecin); widzów 1000; żółte kartki: Pacan (Olimpia), Sobieraj, Gajtkowski, Bereszyński (Warta)

Olimpia: Budković — Dremliuk, Wojciechowski, Pacan, Szary, Bartosiak (80 Zaniewski), Matwijów, Kaczmarczyk, Lubenow (65 Banasiak), Kołodziejski, Koczon (70 Iwan)

Warta: Sobański — Marciniak, Jasiński, Sobieraj, Wichtowski, Ngamayama, Foszmańczyk, Gajtkowski (75 Iwanicki), Bereszyński (83 Klatt), Reiss, Ujek (90 Ciarkowski)



[football]39, 8[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama