Reklama

Olimpia — Sokół 1:1. Świętowanie awansu odłożone. Filmy!

05/06/2011 09:18

Piłkarze Olimpii Elbląg zremisowali dzisiaj na własnym stadionie z Sokołem Sokółka 1:1. Trzy punkty zdobyli za to Okocimski KS Brzesko i Wisła Płock. A to oznacza, że w walce o awans wciąż liczą się cztery pierwsze drużyny w tabeli.

Na niedzielny mecz w Elblągu zostali zaproszeni piłkarze, którzy przed laty reprezentowali Olimpię na zapleczu ekstraklasy: Andrzej Bianga, Krzysztof Borkowski, Adam Boros, Janusz Buczkowski, Adam Fedoruk, Stanisław Fijarczyk, Jerzy Fiłonowicz, Leonard Radowski. Na trybunach usiadło około 3000 kibiców. Wszyscy w dobrych nastrojach. Elbląg miał świętować awans do I ligi.

Samobójcze trafienie głową Rafała Lody sprawiło, że piłkarze i kibice Olimpii świętowanie muszą odłożyć. Na razie. Wszystko wyjaśni się za tydzień. W walce o promocję do I ligi wciąż liczą się cztery pierwsze w tabeli drużyny: Olimpia, Okocimski KS Brzesko, Wisła Płock oraz Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Elblążanie na koniec sezonu zagrają w odległych Niepołomicach z Puszczą. Wystarczy im remis, żeby zapewnić sobie awans bez oglądania się na wyniki z pozostałych boisk.


Kibice żółto-biało-niebieskich mieli świętować powrót drużyny na zaplecze ekstraklasy po 20 latach już w Elblągu. I do 75. minuty niedzielnego meczu z Sokołem Sokółka nic nie wskazywało, że może być inaczej. Piłkarze Olimpii z animuszem rozpoczęli spotkanie i już w pierwszych minutach mogli strzelić gola. Jako pierwszy umiejętności bramkarza Sokoła sprawdził Krzysztof Bułka. Po jego strzale ten popisał się efektowną i efektywną interwencją. Ale zupełnie bezradny był w 29. min.

Z rzutu rożnego Lubomir Lubenow wycofał piłkę do Bułki. Ten zdecydował się na dośrodkowanie z dystansu w pole karne. Piłka minęła wszystkich zawodników i ku zaskoczeniu wpadła do siatki. Bramkarz zobaczył piłkę w ostatniej chwili i nawet nie zdążył zareagować.


Po zdobyciu bramki gospodarze nie spoczęli na laurach. Nadal to oni przeważali, częściej byli przy piłce i groźniej atakowali.

Po przerwie kibice rozpoczęli świętowanie i głośny doping. "I liga - tam Elbląg gra" — śpiewali. 
Radosne nastroje na trybunach zgasił... Loda. Po rzucie rożnym wykonywanym przez gości piłkarz Olimpii tak niefortunnie zagrał głową piłkę, że skierował ją do własnej bramki.

Ale praktycznie od początku drugiej połowy żółto-biało-niebiescy grali coraz słabiej. 
Dopiero po stracie bramki gospodarze ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Niewiele z nich wynikało i mecz zakończył się podziałem punktów.

Krzysztof Bułka strzela na 1:0, Rafał Loda wyrównuje na 1:1
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=18-YdkNEJ-c[/youtube]


Kibice po ostatnim gwizdku sędziego zostali na trybunach i czekali na wieści z innych stadionów. Kiedy na trybunach rozeszła się fałszywa wiadomość o porażce Wisły, wbiegli na murawę, by z piłkarzami świętować awans. Niestety, spiker nie miał dla nich dobrych wieści. Wisła wygrała Pelikanem Łowicz 1:0, a Okocimski Brzesko ze Startem Otwock 1:0 (zwycięska bramka padła w 90 minucie). Walka o dwa miejsca premiowane awansem do I ligi wciąż trwa.

Oprawa przygotowana przez kibiców i oczekiwanie na trybunach na wieści z innych stadionów
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ciqogvxV6wQ[/youtube]
AKT


[gallery=4]15811[/gallery]

Przeczytaj, jak relacjonowaliśmy ten mecz.
[live]58[/live]


Jarosław Araszkiewicz, trener Olimpii Elbląg
— Proszę o wyrozumiałość kibiców, bo wiadomo że dziś miała być wielka feta, mieliśmy efektownie zakończyć sezon u siebie i żeby to wszystko fajnie wyglądało. Mieliśmy trzy idealne sytuacje, w których powinniśmy strzelić bramki i na odprawie powiedziałem zawodnikom, że przy takiej pogodzie trzeba ten mecz załatwić w ciągu 20-30 minut, żeby później kontrolować grę. Prowadziliśmy 1:0 i w drugiej połowie uczulałem piłkarzy, że mecz się jeszcze nie skończył, że musimy strzelić bramkę, by w spokoju dowieźć prowadzenie do końca.
Niestety, dostaliśmy bramkę samobójczą. Przykro mi, że tak się stało, wiemy na którym miejscu jesteśmy i trzeba jechać do Puszczy i wygrać. Wiadomo, że wystarczy nam remis, ale nie będziemy kalkulować, trzeba jechać i wygrać. Lepiej nam się gra na wyjazdach. Jeszcze raz mogę tylko przeprosić kibiców i zarząd, że tak się stało. kmf


[football]21,33[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama