Reklama

Olimpia w sobotę zagra w Rzeszowie. Z nowymi piłkarzami

20/05/2011 19:53

Piłkarze Olimpii Elbląg już dzisiaj rano zameldowali się w Rzeszowie, gdzie jutro dnia powalczą o punkty z miejscową Resovią. Chociaż gospodarze są w tabeli na odległym 10 miejscu, to jednak dla żółto-biało-niebieskich mecz z nimi wcale nie będzie łatwy.

Na razie Olimpii sprzyja szczęście. Chociaż w ostatnich trzech meczach zdobyła zaledwie dwa punkty, nie zdobyła żadnego gola, to drużyna z Elbląga wciąż jest na drugim miejscu w tabeli, które daje awans do I ligi. Piłkarze nie grają ostatnio tak, jakby sobie tego życzyli sztab trenerski i kibice.

— Przed nami bardzo ważne mecze, bo w nich wszystko się rozstrzygnie. Trenujemy normalnie i przygotowujemy się do nich tak samo, jak do wcześniejszych — mówi trener Olimpii Jarosław Araszkiewicz. — Mamy swój cel, jest duża szansa, żeby w tym sezonie coś osiągnąć, więc musimy grać najlepiej, jak tylko potrafimy.
Na razie jednak piłkarze częściej rozczarowywali trenera. Jest szansa na zmianę w Rzeszowie?
— Resovia to dobry, poukładany zespół. Nie gra tak źle, chociaż zajmuje 10 miejsce — zauważa Jarosław Araszkiewicz.

Rzeszowianie na własnym obiekcie rozegrali dotychczas 15 meczów, z których 5 wygrali, 7 zremisowali i tylko 3 przegrali. Z miejsca zajmowanego przez Resovię nie byli zadowoleni działacze. Podziękowali dwa tygodnie temu za pracę pierwszemu trenerowi Wojciechowi Boreckiemu. W dwóch ostatnich pojedynkach drużynę poprowadził dotychczasowy asystent Artur Łuczyk.
— To powinno być dobre spotkanie i zarazem widowisko. Tego jestem pewien — mówi trener Łuczyk. — Interesuje nas zwycięstwo i wszystko zrobimy, by tego meczu nie przegrać. Z powodu choroby na pewno nie wystąpi skrzydłowy Dawid Ćwiek — dodaje.

Szkoleniowiec Olimpii przed sobotnim meczem ma o czym myśleć. Po ostatnim spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola (0:0) praktycznie rozsypała się obrona Olimpii. Kontuzji nogi nabawił się Krzysztof Sobieraj, za kartki muszą pauzować Mykola Dremliuk oraz Dawit Czigladze. Prawdopodobnie w drużynie zabraknie Krzysztofa Bułki (chory), a także Pawła Żurawia.

Elbląski klub ściągnął posiłki z I-ligowego GKP Gorzów Wielkopolski. Nowi piłkarze to Paweł Grochalski i Paweł Wojciechowski. Obaj ostatnio występowali w podstawowym składzie drużyny z Gorzowa, która została wycofana z rozgrywek z powodu kłopotów finansowych. Obaj to obrońcy.

Sobotni mecz w Rzeszowie rozpocznie się o godz. 17.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama