Reklama

Olimpia wraca bez punktów z Niecieczy. Przegrała 0:3

25/09/2011 13:27

W drugim ligowym meczu z rzędu piłkarze Olimpii Elbląg nie potrafili strzelić gola. Na dodatek w niedzielę w Niecieczy nie popisali się także obrońcy, którzy pozwolili rywalom strzelić dwie bramki w doliczonym czasie gry. Olimpia przegrała z Bruk-Betem 0:3.

Olimpia wygrała dotychczas w I lidze tylko jeden mecz (27 sierpnia z Polonią Bytom 2:1) i nic też dziwnego, że nie może odbić się od dna ligowej tabeli. Na południe Polski Olimpia pojechała nie tylko pokazać dobrą grę, ale przede wszystkim zdobyć punkty. Niestety, elblążanie nie zachwycili i zeszli z boiska pokonani.

Gospodarze ruszyli na rywali z Elbląga od pierwszego gwizdka sędziego. Już w 5. min groźną sytuację zażegnał Marcin Pacan ofiarnie blokując piłkę, która zmierzała do siatki po strzale Jakuba Czerwińskiego. W odpowiedzi elblążanie wyprowadzili kontrę. Bartłomiej Bartosiak zagrał prostopadle w tempo do Bartosza Iwana, ale tego w polu karnym uprzedził bramkarz gospodarzy Sebastian Nowak.

Termalica objęła prowadzenie w 14. min, po tym jak Pacan stracił piłkę przed polem karnym. Dopadł do niej Piotr Trafarski, dobrze znany kibicom w Elblągu, dograł do Jakuba Biskupa, a ten z 15 metrów skierował piłkę do siatki.

Po stracie gola żółto-biało-niebiescy dużo biegali, walczyli, ale nie potrafili przeprowadzić żadnej groźnej sytuacji. Nie inaczej było z zespołem gospodarzy. Na boisku zapanował totalny chaos. Dużo było strat z obu stron, brakowało dokładności, a sędzia często przerywał grę z powodu fauli.

Na minutę przed przerwą Bruk-Bet mógł strzelić drugiego gola. Piłka po uderzeniu Dariusza Pawlusińskiego minęła światło bramki.

Po przerwie elblążanie przez kilkanaście minut nadawali ton grze, kilka razy zapuścili się pod bramkę Sebastiana Nowaka. Nadal jednak bez efektu w postaci gola. W 74. min po strzale Lubomira Lubenowa mógł być remis, piłka minimalnie minęła spojenie słupka i poprzeczki.

Goście zerwali się jeszcze raz do walki w ostatnich minutach. W doliczonym czasie wykonywali rzut rożny, piłkę przejęli miejscowi, ta trafiła do Jakuba Biskupa, który pognał w stronę bramki Krzysztofa Stodoły i strzelając po długim rogu podwyższył na 2:0. To jeszcze nie był koniec spotkania. Wynik meczu ustalił cztery minuty później Andrzej Rybski, który sfinalizował podanie Dawida Kubowicza, strzelając z bliska do siatki. To był prawdziwy piłkarski nokaut, który chyba na długo zapamiętają piłkarze Olimpii.

- Nie można robić takich błędów w defensywie, jakie nam się zdarzyły w Niecieczy. To musiało się zemścić. Szkoda, że tracimy głupie bramki, a sami ich nie zdobywamy, chociaż mamy ku temu okazje – powiedział po meczu trener Olimpii Grzegorz Wesołowski.

Kolejnym rywalem żółto-biało-niebieskich będzie zamykający tabelę KS Polkowice.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Olimpia Elbląg 3:0 (1:0)
1:0, 2:0 — Biskup (14, 90+1), 3:0 — Rybski (90+5)
Olimpia: Stodoła — Wojciechowski (83 Koczon), Pacan, Staniek (63 Dremliuk), Szary, Bartosiak (46 Pawlak), Muszalik, Kaczmarczyk, Kołodziejski, Lubenow, Iwan



Wyniki 11. kolejki spotkań i tabela
[football]39, 11[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama