Reklama

Olimpia zagra w Olsztynie. Muszą zrozumieć, co robili źle

10/05/2011 20:05

Przed środowym meczem moi podopieczni muszą sobie przypomnieć, w jaki sposób wygrywali do tej pory mecze i co było drogą do sukcesu, a także zrozumieć co zrobiliśmy źle i te błędy naprawić — mówi trener Olimpii Elbląg Jarosław Araszkiewicz przed środową konfrontacją z OKS 1945 w Olsztynie.

— W zespole jest dobra atmosfera, ale to jeszcze nie wszystko. Zawodnicy muszą oczyścić głowy, wyjść na boisko, by zadowolić kibiców, władze klubu, a także samych siebie i wywalczyć cenne punkty, które przybliżą nas do bram I ligi - dodaje szkoleniowiec elbląskiego II-ligowca.

Nie ma co ukrywać, że jeszcze nigdy mecz z OKS 1945 nie był tak ważny dla Olimpii jak ten dzisiejszy. Elblążanie w tym sezonie zachwycają i denerwują. Mieli lepsze i gorsze spotkania. Sytuacja w tabeli jest niezwykle interesująca, bo na górze tabeli od pierwszego do czwartego miejsca panuje duży ścisk. Na razie na pierwszym meczu jest Olimpia. Ale przed nią najpierw mecz z OKS 1945, a w sobotę kolejny trudne spotkanie ze Stalą Stalowa Wola.

Kibiców Olimpii najbardziej niepokoić może brak w składzie Krzysztofa Sobieraja. Lider obrony, a także drużyny leczy kontuzję. Z tego powodu nie wystąpił przeciwko Wigrom i jego brak na boisku był bardzo widoczny. Szkoleniowiec Olimpii nie jest zadowolony także z gry młodzieżowców. Ostatnio jeszcze przed przerwą zdjął Grzegorz Miecznika z boiska i wpuścił za niego Krzysztofa Hałgasa. Ten nie spisywał się o wiele lepiej.

Jesienny mecz tych drużyn w Elblągu zakończył się remisem 1:1, a wyrównującego gola zdobył Anton Kołosow.
— Piłkarze, wiedząc o co grają, we wtorek przed treningiem spotkali się w swoim gronie i jak przystało na mężczyzn, nic nie owijając w bawełnę, przeprowadzili między sobą męskie rozmowy po słabym występie z Wigrami - mówi kierownik elbląskiej drużyny Dariusz Nowakowski. — Widać było, że wszyscy wyciągnęli wnioski ze słabego występu, są zainteresowani jak najlepszym wynikiem i tym samym chcą się zrehabilitować za stracone dwa punkty w Elblągu z Wigrami. Już późniejszy trening był najlepszym dowodem na mobilizację wśród zawdoników.

W środę przed wyjazdem do Olsztyna podopieczni trenera Jarosława Araszkiewicza o godz. 10 na stadionie przy ul. Agrykola przeprowadzą rozruch. W południe zjedzą obiad, a wyjazd na mecz nastąpi o godz. 13.30.

Do Olsztyna wybiera się spora grupa kibiców naszego zespołu. Olimpia dostała na to spotkanie 150 biletów. Z ich sprzedażą nie było problemów. Rozeszły się jak ciepłe bułeczki.
JK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama