Reklama

Orzeł Elbląg spadł z II ligi. Czy uratuje go decyzja PZPS?

28/04/2014 20:43

To nie tak miało być. Siatkarki E.Leclerc Orła Elbląg przegrały w miniony weekend trzy mecze z Atomem Trefl II Sopot 2:3, 1:3 i 2:3. To oznacza degradację z II ligi. Chyba, że inne decyzje zapadną w Polskim Związku Piłki Siatkowej.

W historii już raz tak było. W 2010 r. drużyna z Elbląg ukończyła rozgrywki na miejscu zagrożonym spadkiem z II ligi. Później, po decyzji Polskiego Związku Piłki Siatkowej, nadal mogła występować na tym poziomie rozgrywek. Czy teraz będzie podobnie?
— Docierają do nas informacje, że planowana jest reorganizacja II ligi i utworzenie młodej ekstraklasy kobiet. Wówczas kilka zespołów z naszej grupy II ligi, takich jak: Pałac Bydgoszcz, Chemik Police, Atom Trefl Sopot, przejdzie do tej młodej ekstraklasy i zrobi się miejsce dla nas — wyjaśnia trener Orła Andrzej Jewniewicz.

Jeszcze do minionego weekendu wszystko było w rękach samych zawodniczek. Ostatnią szansą na zapewnienie sobie utrzymania była rywalizacja z Atomem Trefl II Sopot do trzech zwycięstw. Pierwsza dwa mecze odbyły się w Elblągu, ale Orzeł nie potrafił wykorzystać atutu własnej hali. W piątek przegrał 2:3 (18, 20, -26, -20, 14:16), a w sobotę 1:3 (20, -17, -18, -22).

Początek pierwszego meczu nie zapowiadał późniejszych kłopotów, bo Orzeł prowadził 2:0, a mimo to zszedł z boiska pokonany. W tie-breaku było nawet 14:13 dla niego, ale sopocianki zablokowały piłkę po ataku Sylwii Korczak, a następnie zdobyły dwa punkty po skutecznych atakach i to one cieszyły się ze zwycięstwa.
W sobotę było podobnie. Elblążanki po dobrym początku, wygraniu pierwszego seta, zaczęły popełniać błędy nie tylko w odbiorze zagrywki, ale nie funkcjonował należycie również blok.

W niedzielę rywalizacja przeniosła się do Trójmiasta. Ale także tutaj Orzeł nie dał rady pokonać Atomu Trefl II. Przegrał 2:3 (-17, 13, -22, 20, 8:15).
— To był nasz najlepszy mecz — stwierdza trener elblążanek Andrzej Jewniewicz. — Walka trwała przez całe spotkanie. W decydującym, piątym secie gospodynie szybko objęły prowadzenie 4:0, a my goniliśmy wynik i doprowadziliśmy do remisu 6:6. Później jednak znowu przeważały sopocianki i to one były górą.

Orzeł grał w składzie: Katarzyna Szostak, Sylwia Korczak, Aleksandra Goździewicz, Justyna Bąk, Ewelina Frąszczak, Izabella Wąsik, Marta Waszak, Monika Tchórzewska, Aleksandra Fota, Joanna Cupisz.
Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama