Reklama

Ostródzka prokuratura umorzyła sprawę Biblioteki Elbląskiej

08/08/2012 16:21




Prokuratura Rejonowa w Ostródzie umorzyła postępowanie w sprawie utrudniania działalności związków zawodowych w Bibliotece Elbląskiej i dyskryminowania należących do nich pracowników. Nie oznacza to jednak, że zmieniła się negatywna atmosfera wokół tej placówki. Związkowcy złożyli już zażalenie do decyzji prokuratury. Teraz rozpatrzy je sąd w Elblągu.



Czytaj również: Dyrektor biblioteki stosował mobbing. Koniec przesłuchań

— Postępowanie prowadziliśmy w tych dwóch kierunkach. Ostatecznie jednak sprawę umorzyliśmy, z powodu braku dostatecznego materiału dowodowego mogącego świadczyć o zaistnieniu przestępstwa — mówi Małgorzata Hrybek, zastępca prokuratora rejonowego w Ostródzie.


Z takiego obrotu sprawy nie są zadowoleni związkowcy, którzy złożyli już zażalenie na decyzję ostródzkiej prokuratury. Te rozpatrzy sąd w Elblągu.

— Nasze stosunki z dyrektorem popsuły się w marcu 2010 — dodaje pracownia biblioteki. — Jako związki, wstrzymałyśmy się wtedy od opinii czy powinno się przedłużyć kadencję dyrektorowi Nowińskiemu. Tak się zaczęła psuć atmosfera między nami i nadal nic się w tej kwestii nie zmieniło. Tak naprawdę największy żal mamy do miasta. Nie zareagowało odpowiednio szybko na nasze wcześniejsze sygnały w sprawie tego co dzieje się w Bibliotece Elbląskiej. Teraz czekamy, co w sprawie postanowi sąd. Przyznam szczerze, że nie mamy wielkich nadziei, że jej finał będzie dla nas pozytywny. Nie przekonują nas również wyjaśnienia prokuratury, że powodem do umorzenia sprawy był zbyt mały materiał dowodowy.
Podobnych wątpliwości nie ma jednak dyrektor Nowiński, który od początku nie zgadzał się z zarzutami związkowców.


— Takie mamy przepisy, że anonimowy donos może złożyć każdy, a policja i prokuratura muszą to sprawdzić — mówi Jacek Nowiński, dyrektor Biblioteki Elbląskiej. — W tej sprawie wyczerpano chyba wszystkie narzędzia, przeprowadzono postępowanie i podjęto taką a nie inną decyzję. Nie dziwi mnie, bo ja od początku wiedziałem, że nie złamałem prawa. Tak naprawdę jest mi jednak trudno mi komentować decyzję ostródzkiej prokuratury, bo nie byłem oskarżonym w sprawie. Zeznawałem jako świadek, podobnie jak kilkadziesiąt osób. Nie znam nawet dokładnych szczegółów postępowania.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama