W tym mieście można się do szaleństwa ale i niestety bez wzajemności zakochać, gdyż Paryż turystów traktuje chłodno. I bynajmniej nie o chłodnej aurze tu mowa. Paryż możemy jednak odwiedzać nieskończoną ilość razy, i za każdym odkryjemy coś nowego — uroczy zaułek lub przytulną kawiarenkę. O Paryżu tym znanym i tym, którego przeciętny turysta nigdy nie będzie miał okazji poznać opowiadała podczas spotkania w cyklu „Podróże dalekie i bliskie”, które co miesiąc odbywają się w Filii Biblioteki Elbląskiej nr 5 Anna Gajewska-Garbarska, pilot wycieczek
„Paryż wart jest mszy” powiedział Henryk IV i z kalwinizmu przeszedł na katolicyzm, by zasiąść na tronie Francji. Paryż i dzisiaj jest marzeniem wielu osób. Jadą do niego z nadzieją na przeżycie przygody życia, spotkanie z historią, sztuką i kulturą. Często jednak odkrywają, że miasto nie spełnia ich oczekiwań, a wymarzony i znany z mediów wizerunek Paryża różni się w znaczący sposób od rzeczywistego. Wielu Japończyków odwiedzających Paryż choruje potem na tzw. syndrom paryski, a niektórzy z nich trafiają nawet do szpitala w wyniku szoku przeżytego rozczarowaniem. Niektórzy nienawidzą tego miasta, bo bez przerwy człowiek obija się o drugiego, ociera, uderza torbą, wyglądem, zapachem. Mimo wszystko Paryż fascynuje i jak każda wielka metropolia przyciąga ludzi z całego świata. — Jaki naprawdę jest Paryż? Musicie przekonać się sami — mówi Anna Gajewska -Garbarska.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!