Pożyczone buty, plecak i 6 tysięcy złotych. Tyle 37-letniemu Grzegorzowi Urbanowi z Pasłęka potrzeba było, żeby wyruszyć w Himalaje.
— Buty pożyczyłem przez koleżankę od jej znajomego. Na drugim końcu Polski zorganizowałem sobie plecak. Przywieźli mi go na dworzec w Rzeszowie. Tam się przepakowałem. No i pojechaliśmy — mówi Grzegorz Urban.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!