Faworytem byli gospodarze, którzy zgłaszają aspiracje do awansu. Podopieczni trenera Grzegorza Wesołowskiego od pierwszego gwizdka przejęli inicjatywę i to oni dyktowali warunki gry, nie pozwalając elblążanom dojść do głosu.
W pierwszym kwadransie na bramkę Hieronima Zocha sunął atak za atakiem. Strzelali Mariusz Solecki, Damian Ceglarz, Piotr Koman, ale bez zarzutu bronił bramkarz elblążan.Pelikan Łowicz – Concordia Elbląg 4:0 (2:0)
1:0 — Świątek (31), 2:0, 3:0 — Ekwueme (36,51), 4:0 — Solecki (90)
CONCORDIA: Zoch — Loda (34 R. Stępień), Uszalewski, Lepczak, Broniarek, Szuprytowski, A. Stępień (46 Korzeniewski), Kiełtyka, Galaniewski (60 Lewandowski), Zejglic, Martynowicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!