Reklama

Pelikan Łowicz – 
Concordia Elbląg
 4:0. Druga porażka w drugim meczu

04/08/2013 16:26

Faworytem byli gospodarze, którzy zgłaszają aspiracje do awansu. Podopieczni trenera Grzegorza Wesołowskiego od pierwszego gwizdka przejęli inicjatywę i to oni dyktowali warunki gry, nie pozwalając elblążanom dojść do głosu.

W pierwszym kwadransie na bramkę Hieronima Zocha sunął atak za atakiem. Strzelali Mariusz Solecki, Damian Ceglarz, Piotr Koman, ale bez zarzutu bronił bramkarz elblążan.



Po 20 min. przewagi Pelikana częściej do głosu zaczęli dochodzić elblążanie. W 23 min. Concordia wyprowadziła kontrę. Michał Kiełtyka zagrał wzdłuż bramki i gdyby nie wracający Konrad Kowalczyk, Jakub Zejglic zdobyłby gola. To była najlepsza sytuacja do zdobycia bramki. Za chwilę Marcin Martynowicz, strzelił sprzed pola karnego, ale Adrian Olszewski był na miejscu.



W kolejnych minutach gospodarze grając bardziej pomysłowo, dążyli do zmiany wyniku. W 31 min. Mariusz Solecki prostopadłym podaniem uruchomił Świątka, który ubiegł obrońców gości i z 19 metrów posłał piłkę do siatki. Pięć minut później gospodarze cieszyli się z drugiego gola. Paschal Ekwueme sfinalizował podanie i z bliska wepchnął piłkę do siatki.



Po przerwie w 51 min przy biernej postawie zawodników elbląskich Ekwueme znów wpisał się na listę strzelców i było właściwie to już po meczu.

Jednak ambicji Concordii odmówić nie było można. Po godzinie gry Martynowicz znalazł się sam na sam z bramkarzem Adrianem Olszewskim, ale nie wykorzystał sytuacji do zmiany wyniku. Na bramkę gospodarzy strzelali też Damian Szuprytowski, Radosław Stępień, Zejglic, ale bez efektu.


Kiedy publiczność zaczęła opuszczać stadion, gospodarze w ostatniej akcji meczu zdobyli czwartą bramkę. Jerzy Kuczyński

Pelikan Łowicz – 
Concordia Elbląg 
4:0 (2:0)

1:0 — Świątek (31), 2:0, 3:0 — Ekwueme (36,51), 4:0 — Solecki (90)

CONCORDIA: Zoch — Loda (34 R. Stępień), Uszalewski, Lepczak, Broniarek, Szuprytowski, A. Stępień (46 Korzeniewski), Kiełtyka, Galaniewski (60 Lewandowski), Zejglic, Martynowicz






Po meczu powiedzieli
Trener gospodarzy - Grzegorz Wesołowski: — Wygraliśmy po dobrym spotkaniu. Gości należy pochwalić za otwartą i ambitną grę do końca. Z przekroju meczu zasługiwali też na bramkę.
Trener gości - Arkadiusz Matz: — Pelikan swoją grą pokazał, że w tej lidze będzie się liczył. Z przebiegu gry przegraliśmy za wysoko.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama