Reklama

Pełnomocnik grupy referendalnej przed sądem. Znowu za głośniki

19/03/2013 15:39

Kazimierz Falkiewicz, pełnomocnik grupy referendalnej, dzisiaj ponownie stanął przed elbląskim sądem. I tłumaczył się z tego, że używał sprzętu nagłaśniającego, gdy zbierał podpisy za referendum w sprawie odwołania władz Elbląga. Według policji, w ten sposób złamał prawo.

Sąd zajął się dzisiaj sprawą, bo wniosek o ukaranie pełnomocnika grupy Kazimierza Falkiewicza złożyli policjanci. Wcześniej podobny wniosek wpłynął do sądu od straży miejskiej w Elblągu. Zdaniem funkcjonariuszy, Falkiewicz złamał przepisy o ochronie środowiska, które zakazują używania w mieście sprzętu nagłaśniającego.

Pełnomocnik uważa, że nie złamał prawa
Rozprawa dotyczyła interwencji policjantów z 18 stycznia. Tego dnia, około godz. 11.20, policjanci zostali wezwani na ul. Odrodzenie przez jednego z mieszkańców. Właśnie między innymi tam przedstawiciele grupy referendalnej zbierali podpisy mieszkańców. Funkcjonariusze chcieli ukarać Falkiewicza mandatem za używanie sprzętu nagłaśniającego. Ten odmówił jego przyjęcia.

Dzisiaj pełnomocnik grupy przyznał przed sądem, że to on używał sprzętu. Uważa jednak, że nie doszło do złamania prawa. Przypomniał, że grupa referendalna działała legalnie od 27 listopada.
— Zbieraliśmy podpisy na ul. Odrodzenia przez około trzy tygodnie i poza tą jedną interwencją policjantów z 18 stycznia nie było żadnych innych skarg. Te urządzenia nie były uciążliwe — tłumaczy Falkiewicz.

Dodaje, że faktycznie, ustawa o ochronie środowiska zabrania używania instalacji nagłaśniających w mieście. Dopuszcza jednak pewne wyjątki. I do nich, zdaniem Falkiewicza, trzeba zaliczyć działalność grupy referendalnej.
Czy sąd zgodzi się z tą argumentacją? Wczorajsze posiedzenie nie zakończyło się wydaniem wyroku. Kolejna rozprawa odbędzie się 23 kwietnia. Sąd chce przesłuchać czterech świadków: dwóch policjantów, którzy interweniowali na ul. Odrodzenia oraz dwóch mężczyzn wskazanych przez Falkiewicza. Mają się wypowiedzieć na temat uciążliwości głośników.

Rozpatrzy dokładnie nasze argumenty
Przypomnijmy, że w miniony czwartek elbląski sąd, po wniosku złożonym przez strażników miejskich, ukarał pełnomocnika grupy 500-złotową grzywną. W tym przypadku chodziło nie tylko o głośniki, ale również o wystawienie tablicy informującej o akcji zbierania podpisów przed biurem grupy na ul. Czerwonego Krzyża.
Jaki tym razem będzie wyrok w sprawie głośników?
— Nie wiem — odpowiada Falkiewicz. — Wygląda na to, że obecny sędzia, w przeciwieństwie do poprzedniego, nie chce wydawać pochopnych wyroków i rozpatrzy dokładnie nasze argumenty — powiedział po wyjściu z sali rozpraw.


Przypomnijmy, że reprezentowana przez niego grupa zebrała na początku roku ponad 10 tys. ważnych podpisów za referendum w sprawie odwołania władz Elbląga. Elblążanie pójdą do urn 14 kwietnia.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama