Reklama

PKO BP Ekstraklasa po podziale na grupy. Przyglądamy się sytuacji

19/06/2020 14:12

30 kolejek PKO BP Ekstraklasy już za nami. Naturalnie więc nastąpił podział na grupy- mistrzowską i spadkową. Przedtem jednak rozegrana została ostatnia runda spotkań. Mecze wystartowały o godzinie 18 i obfitowały w wiele niespodzianek. Porażkę z Górnikiem Zabrze zanotowała chociażby Legia Warszawa. Nie zmieniło to układu tabeli, ale sytuacja w kontekście walki o Mistrzostwo Polski jest znów arcyciekawa.

Co szykuje dla nas PKO BP Ekstraklasa?
Wszyscy zastanawiają się, czy Piast Gliwice obroni wywalczony przed rokiem tytuł Mistrza Polski. Choć jeszcze tydzień temu wszyscy, w tym legalni polscy bukmacherzy upatrywali w Legii Warszawa zdecydowanego faworyta sezonu 2019/20, to po ostatniej kolejce gliwiczanie pokazali, że jeszcze nie złożyli broni.

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 0:2. Wydawało się, że rozpędzona ekipa Aleksandara Vukovicia z impetem wejdzie do grupy mistrzowskiej. Tak się jednak nie stało, a humory poprawiły się w Gliwicach. Piast, dzięki zwycięstwu nad Jagiellonią odrobił do Legii trzy oczka. Podopieczni Waldemara Fornalika tracą aktualnie do Wojskowych 7 punktów. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek. I dużo, i mało.

Dlaczego mało? 7 punktów oznacza aż trzy wpadki Legii, przy komplecie zwycięstw Piasta, jeśli ten myśli o odrobieniu strat. Dlaczego dużo? Ponieważ nadchodzące siedem meczów to spotkania w grupie mistrzowskiej, czyli pomiędzy czołowymi ekipami tego sezonu.

Legia ma więc 60 punktów, Piast 53., a za plecami wielkiej dwójki, która prawdopodobnie między sobą rozegra walkę o Mistrzostwo Polski, czai się Śląsk Wrocław i coraz lepiej grający Lech Poznań (oba kluby zgromadziły po rundzie zasadniczej 49 punktów)

Kto spadnie z Ekstraklasy?
Oprócz walki o tytuł, pasjonuje także walka o utrzymanie. Wiele kontrowersji wzbudziły licencje dla Lechii Gdańsk i Rakowa Częstochowa. Lechia ma już utrzymanie pewne, bo znalazła się w górnej ósemce. Raków raczej też, gdyż przewaga częstochowian nad strefą spadkową to kilkanaście punktów. Najgoręcej jest za to w Kielcach, Gdyni i Łodzi. Ekipy te zgromadziły kolejno 30, 29 oraz 21 oczek i znajdują się pod przysłowiową kreską. W tej chwili najdalej do utrzymania w lidze ma ŁKS Łódź. Arcyciekawie zapowiadają się ich bezpośrednie starcia w rundzie finałowej, grupy spadkowej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama