Połączenie promowe między Tolkmickiem a Krynicą Morską może stać się nową atrakcją turystyczną i sposobem na odkorkowanie drogi prowadzącej na Mierzeję. Samorządowcy z obu stron Zalewu Wiślanego rozpoczęli rozmowy dotyczące uruchomienia przeprawy pasażersko-samochodowej.
We wtorek, 26 maja, w Urzędzie Miasta i Gminy w Tolkmicku odbyły się kolejne rozmowy poświęcone możliwości utworzenia przeprawy. W spotkaniu, poza burmistrzami Tolkmicka i Krynicy Morskiej, uczestniczyli także przedstawiciele Urzędu Morskiego w Gdyni, urzędów marszałkowskich województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego, starostw powiatowych z Elbląga i Nowego Dworu Gdańskiego oraz armatorzy działający na Zalewie Wiślanym.
Temat uruchomienia połączenia promowego pojawił się już wcześniej, między innymi podczas grudniowego spotkania przedstawicieli Tolkmicka i Krynicy Morskiej.
Jak podkreśla Renata Mrugała, zastępca burmistrza Tolkmicka, zainteresowanie projektem jest duże także po drugiej stronie Zalewu Wiślanego.
– Klimat, jeżeli chodzi o samą Krynicę Morską, jest również bardzo pozytywny, bo do tej pory właśnie Krynica Morska nie była zainteresowana tego typu inwestycją. A w tej chwili jest i to bardzo – mówi.
Pomysł przeprawy ma być odpowiedzią nie tylko na potrzeby turystów, ale również mieszkańców regionu. Samorządowcy zwracają uwagę, że w sezonie dojazd na Mierzeję Wiślaną często oznacza wielogodzinne korki.
– Takie połączenie mogłoby częściowo odkorkować Mierzeję Wiślaną. Dziś prowadzi tam właściwie jedna droga dojazdowa – podkreśla zastępca burmistrza Tolkmicka.
Przeprawa miałaby funkcjonować podobnie jak klasyczny prom samochodowy kursujący pomiędzy dwoma portami. To oznacza konieczność przygotowania odpowiedniej infrastruktury po obu stronach Zalewu Wiślanego.
– Potrzebne byłoby całe zaplecze, między innymi miejsca do cumowania promu oraz infrastruktura umożliwiająca wjazd i wyjazd samochodów oraz ruch pasażerów. Konieczna byłaby również budowa parkingów – wylicza Renata Mrugała.
Na razie projekt znajduje się na bardzo wczesnym etapie.
– To są wstępne rozmowy. Nie ma jeszcze żadnych kalkulacji, najpierw potrzebne są koncepcje i dalsze analizy – zaznacza zastępca burmistrza.
Władze Tolkmicka liczą jednak, że przedsięwzięcie mogłoby zostać wpisane w szerszy projekt komunikacyjny łączący oba województwa.
– Nasze gminy samodzielnie nie udźwignęłyby takiej inwestycji, dlatego rozmawiamy także o wsparciu samorządów wojewódzkich i możliwości pozyskania zewnętrznego finansowania – mówi Renata Mrugała.
I dodaje: – Nie możemy patrzeć na ten projekt wyłącznie przez pryzmat korków na Mierzei Wiślanej. To także szansa na rozwój turystyki w całym regionie, nowe połączenie komunikacyjne między województwami i poprawę komfortu życia mieszkańców okolicznych miejscowości.
Choć do realizacji projektu droga jeszcze daleka, uczestnicy spotkania nie ukrywają, że widzą w nim duży potencjał dla rozwoju całego regionu nad Zalewem Wiślanym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze