Reklama

Po dramatycznym meczu Olimpia przegrała z KS Polkowice 3:4

04/05/2012 19:00

Od radości do smutku. Tak można podsumować piątkowe spotkanie na stadionie przy ul. Agrykola w Elblągu, w którym Olimpia przegrała z KS Polkowice 3:4.

Dzięki wygranej w Elblągu drużyna z Polkowic zachowała szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej. Ale zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w doliczonym czasie gry. Grzegorz Kuświk podawał, a strzelał Mateusz Piątkowski i piłka po raz czwarty tego dnia ugrzęzła w bramce Olimpii.


Początek spotkania nie zapowiadał takiego finału tego spotkania. Gospodarze rozpoczęli mecz z animuszem i szybko objęli prowadzenie, po tym jak Anton Kołosow zakończył akcję strzałem z pola karnego. Nawet stracona w 24. min z rzutu karnego (faulował Oleg Ichim) bramka nie zapowiadała późniejszego dramatu elblążan. Kibice oglądali wyrównane spotkanie, a tuż przed przerwą blisko wprawienia ich w euforię był Andrzej Matwijów. Przestrzelił z kilka metrów. 


Druga połowa nie mogła się zacząć gorzej dla Olimpii. Pierwsza akcja piłkarzy z Polkowic zakończyła się utratą bramki po strzale Grzegorza Kuświka, a zaledwie kwadrans później ten sam piłkarz tym razem głową umieścił piłkę ponownie w siatce. Chociaż Olimpia wcale nie prezentowała się gorzej w tym okresie gry, to przegrywała ze skuteczniejszymi rywalami 1:3.


Sporo ożywienia w akcjach żółto-biało-niebieskich przyniosło pojawienie się po przerwie na boisku Tomasza Chałasa. To właśnie ten napastnik w 69. min zachował najwięcej zimnej krwi w polu karnym i z bliska skierował piłkę do siatki. Precyzji później nie zabrakło także Lubomirowi Lubenowi, który wyrównał stan meczu pięknym uderzeniem z rzutu wolnego sprzed pola karnego. Do 92 minuty wydawało się, że to spotkanie zakończy się podziałem punktów.


— Ze stanu 1:3 wyciągnęliśmy na 3:3, a później straciliśmy bramkę w doliczonym czasie gry. Brakuje słów. Nie zagraliśmy złego spotkania, a punkty i tak wyjeżdżają z Elbląga — mówił po meczu kapitan zespołu Maciej Scherfchen. 


— To był dla nas mecz ostatniej szansy. Po tym zwycięstwie mamy większe szanse na utrzymanie — podsumował trener gości Janusz Kudyba. — Myślę, że do momentu 3:1 to my prowadziliśmy grę. Później Olimpia nie miała czego bronić, zrobiło się 3:3 i w ostatnich minutach było gorąco.
AKT

Olimpia Elbląg — 
KS Polkowice
 3:4 (1:1)

1:0 — Kołosow (11), 1:1 — Piotrowski (24), 1:2, 1:3 — Kuświk (47, 62), 2:3 — Chałas (69), 3:3 — Lubenow (78), 3:4 — Piątkowski (90+2); sędziował: Dreschel (Pomorski OZPN); żółte kartki: Ichim (Olimpia), Salamoński, Banacewicz, Nowak, Kucharzak (Polkowice),
Olimpia: Rogaczow — Banasiak, Kołosow, Nadzijewski, Czoska, Scherfchen, Ichim (60 Borsukow), Matwijów, Lubenow, Bartosiak (66 Lisiecki), Koladko (46 Chałas)




[gallery=4]30534[/gallery]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=LjloFOFcniA&feature=youtu.be[/youtube]

Tak relacjonowaliśmy ten mecz.
[live]149[/live]

Wyniki 29. kolejki spotkań
[football]39, 29[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama