Reklama

Podpisali porozumienie, byśmy mieli piłkarzy z prawdziwego zdarzenia

14/06/2011 18:17



W Elblągu nie kształtuje się piłkarzy, którzy mogą zaistnieć w poważniejszej piłce. To ma się zmienić za sprawą porozumienia podpisanego we wtorek (14.06) przez prezesów trzech elbląskich klubów, w których młodzież trenuje najpopularniejszy sport w kraju nad Wisłą.

W Elblągu w trzech klubach piłkarskich szkoli się ok. 600 młodych zawodników. Potencjał jest, efektów z tego wielkich nie widać. 

— Wielu trenerów uważa, że w naszym mieście nie ma wychowanków, którzy są w stanie sprostać I-ligowym wymaganiom — mówi Lech Strembski, doświadczony szkoleniowiec, który w 1989 r. z juniorami Olimpii Elbląg zdobył wicemistrzostwo Polski. 




Żeby się o tym przekonać wystarczy spojrzeć na już I-ligową Olimpię Elbląg. W ostatnim meczu tego sezonu w podstawowym składzie elbląskiej drużyny znalazł się zaledwie jeden zawodnik, który uczył się grać w piłkę w Elblągu (Paweł Żuraw). Pozostali to piłkarzy ściągnięci z innych polskich klubów i za granicy. 
Piłkarzy szkolonych w elbląskich klubach długo trzeba także szukać w innych klubach występujących obecnie w I lidze i ekstraklasie. Chlubne wyjątki to Maciej Bykowski (obecnie ŁKS Łódź) oraz Bartosz Białkowski (obecnie FC Southampton, Anglia).

— Do sukcesu naszej młodzieży z 1989 r. nie doszło przypadkowo. Srebrna drużyna została stworzona w wyniku skoordynowanych działań, grali w niej piłkarze z Elbląga, Braniewa, Nowego Dworu Gdańskiego, Malborka, Nowego Stawu, Dzierzgonia. Jedną z podstaw osiągnięcia tego sukcesu była właściwa, partnerska współpraca między klubami — wspomina Lech Strembski.



W Elblągu szkoleniem przyszłych piłkarzy zajmują się trzy kluby. We wtorek (14.06) ich prezesi podpisali porozumienie o współpracy, sygnowane także przez prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka. Ten kibicuje pomysłowi. 


— Mam nadzieję, że ta umowa będzie fundamentem prawdziwej współpracy. Chciałbym, żeby ten dzień był początkiem budowania szkółki piłkarskiej, podobnej do tej, jaką ma Barcelona, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje — powiedział.


Trenerem koordynatorem projektu "Kadra Elbląg" został Strembski.
— Zasady współpracy mają z grubsza polegać na tym, że do wieku młodzika pracujemy w klubach, obserwujemy uważnie, gdzie mamy najlepszą młodzież. Kiedy zawodnicy osiągną wiek juniora młodszego i juniora kierujemy ją do najlepszego klubu w Elblągu — wyjaśnia szkoleniowiec. — Na efekty potrzeba czasu. Ale cierpliwość w sporcie jest gwarancją sukcesu. 


W planach jest także opracowanie trenerskiego abecadła, według którego szkolić miałaby się młodzież w pierwszych latach przygody z piłką w Elblągu.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama