Reklama

Policjanci mieli skontrolować autobus pod szkołą. Kierowca uciekł nim przyjechali

13/11/2018 10:30

Policjanci z drogówki zostali wezwani do szkoły przy ul. Saperów, by sprawdzić stan autobusu, którym młodzież miała pojechać na wycieczkę. Na miejscu zastali tylko... pojazd. Jego kierowca uciekł, gdy tylko usłyszał, że policjanci wkrótce przebadają jego stan trzeźwości.

Patrol ruchu drogowego w miniony piątek około godz. 14.30 otrzymali od oficera dyżurnego polecane udania się na ul. Saperów, gdzie mieli skontrolować autobus.

— Na miejscu okazało się, że kontrola nie może się odbyć, ponieważ został tylko sam pojazd i to w dodatku uruchomiony. Kierujący nim mężczyzna oddalił się po rozmowie z pracownikami szkoły. Ci, wspomnieli o przebadaniu go alkotestem przez policję, zanim wyruszy w drogę — relacjonuje kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Za chwilę okazało się, że policjant poza służbą zatrzymał 55-letniego pijanego kierowcę, który jechał passatem. 55-latek stracił panowanie nad autem w trakcie jazdy i wjechał na chodnik, a następnie próbował odjechać.
— Policjant podbiegł do niego, zabrał mu kluczyki i przytrzymał do przyjazdu patrolu ruchu drogowego — dodaje Nowacki.

Mężczyznę przebadano alkotestem. Wynik badania to 0,80 promila. Jak informuje policja, to miał być ten sam mężczyzna, który chwilę wcześniej miał kierować wspomnianym autokarem.

— Co więcej, w trakcie kontroli wyszło, że 55-latkowi w sierpniu tego roku cofnięto uprawnienia do kierowania pojazdami. Nie zwrócił on jednak blankietu prawa jazdy i najprawdopodobniej dalej pracował jako kierowca autobusu — informuje kom. Nowacki.

Passata odholowano na policyjny parking. 55-latek odpowie teraz za kierowanie pojazdem po pijanemu. Grozi za to do dwóch lat więzienia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama