Reklama

Ponad 2,5 tysiąca euro od dawnych mieszkańców naszego regionu

19/08/2013 12:57



Pochodzący z Niemiec Erwin Vollerthun od trzynastu lat organizuje wśród swoich rodaków zbiórkę pieniędzy dla Fundacji Elbląg. Jak mówi wszyscy darczyńcy są Niemcami, którzy urodzili się jeszcze przed wojną w Elblągu i okolicach.


— Kiedy byli jeszcze dziećmi lub młodocianymi zostali wraz z rodzicami z tego terenu wysiedleni. Jednak miłość do ojczyzny pozostała — wyjaśnia.


Sam organizator zbiórki urodził się w 1954 r. w Niemczech, w miejscowości Krumbach. Z podelbląskiego Majewa pochodził jego ojciec. 

Tym razem dawni mieszkańcy regionu elbląskiego zebrali 2750 euro (blisko 11,5 tys. zł). Do Fundacji Elbląg trafiło 2175 euro, a pozostała część datków została przekazana Mniejszości Niemieckiej w Elblągu oraz kuchni Caritas dla ubogich. 

Wśród darczyńców jest m.in. urodzona w Kamienniku Wielkim Hildegarda Sipp.

Jej ojciec pochodził z Majewa, a po wojnie utraciła kontakt z jego rodziną. Po 65-letniej rozłące, dzięki pomocy Erwina Vollerthuna, udało się jej odnaleźć wujka. Teraz kobieta regularnie przekazuje darowizny na rzecz elbląskich organizacji. 
Spora część kwoty została zebrana podczas pogrzebu dr Hasso Döringa. Mężczyzna, rodowity elblążanin, zmarł w październiku ubiegłego roku w wieku 92 lat. 


— Dr Döring wyrażał życzenie, aby po jego śmierci osoby uczestniczące w jego pogrzebie, zamiast kwiatów i wieńców zebrały datki pieniężne dla Fundacji Elbląg. Dzięki temu zebrano 1845 euro — opowiada Erwin Vollerthun.

— Takich pieniędzy jeszcze w ręku nie trzymałem. Posłużą czemuś wspaniałemu i dobremu — mówił Stanisław Puchalski, prezes Fundacji Elbląg, odbierając darowiznę. — Trafią do tworzonego przez nas funduszu polsko-niemieckiego, z którego chcemy finansować działania w tym zakresie.
AKT


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama