Na klatce było tak dużo dymu, że ciężko było oddychać — opowiada jeden z mieszkańców budynku przy ul. Malborskiej, w którym w niedzielę rano wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Strażacy zgłoszenie o pożarze otrzymali o godz. 8.31. Ogień pojawił się w mieszkaniu na parterze, zajmowanym przez matkę z siedmiorgiem dzieci. Cała rodzina opuściła mieszkanie, jeszcze zanim na miejsce dotarli pierwsi strażacy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!