To już drugi pożar w budynku przy Kieleckiej w Suchaczu. Pierwszy miał miejsce niespełna dwa tygodnie temu. Wtedy straty wyceniono na 33 tysiące złotych. Tym razem ogień strawił rzeczy, które właściciel budynku otrzymał jako pomoc po pierwszym pożarze.
Pożar wybuchł około godziny 13.30, we wtorek. Tym razem ogień strawił część zgromadzonej tam trzciny, ale przede wszystkim rzeczy, które pan Jan otrzymał jako pomoc po pierwszym pożarze. Spaliły się m.in. podarowane koce oraz żywność.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!