Reklama

Prezydent Nowaczyk: na pracy samorządowej zęby zjadłem (3)

02/12/2011 13:08

Swoją kadencję rozpoczął od zasypania dziury w budżecie. Zmienił też organizację pracy Urzędu Miejskiego i.. niektóre ze swoich obietnic wyborczych, np. dotyczącą budowy stadionu. O pierwszym roku kadencji z prezydentem Elbląga Grzegorzem Nowaczykiem rozmawia Rafał Maliszewski.


— Czy osoby zajmujące kierownicze stanowiska w potężnych koncernach patrzą na miasto z odpowiedniej perspektywy? Dostrzegają problemy małych, średnich przedsiębiorców, którzy rzeczywiście borykają się z problemami, które dotykają miasta.

— Ależ są również tacy ludzie w Radzie. Obok prezesów koncernów są dyrektorzy małych i średnich firm działających w Elblągu, np. w ramach klastrów. Mamy taki fajny „mikst”.


— Czy w ciągu tego roku udało się panu pozyskać jakiegoś inwestora?

— Przede wszystkim na Modrzewinie powstaje nowa hala firmy Metal Expert z Warszawy. Są również przedsiębiorcy zainteresowani potencjalnym aquaparkiem. W połowie przyszłego roku powinniśmy znać konkrety. To efekt pojawiania się Elbląga w periodykach gospodarczych, takich jak „ Puls Biznesu”, „Observer”, czy na Kongresie Gospodarczym w Katowicach. 
Powoli nasze działania przynoszą skutek, chociaż wszyscy zdają sobie przecież sprawę, że nie może być efektów promocyjnych z dnia na dzień.
 

— To dobra informacja dla elblążan, o ile zostanie zrealizowana. W swoim programie wyborczym podkreślał pan potrzebę podniesienia jakości życia mieszkańców, poprzez stworzenie miejsc do wypoczynku, stadionu. A propos stadionu, dlaczego zrezygnował pan z budowy nowego, a powrócił do koncepcji modernizacji Agrikola.

— Nie ma modernizacji Agrikola. Wszystkie budynki, które tam są, zostaną zburzone. Będzie zupełnie nowy stadion, pomieszczenia klubowe będą pod krytą trybuną, jak to jest na nowoczesnych obiektach.
 Poza tym powstanie tam cały kompleks sportowy: stadion, tor wrotkarski, boisko do koszykówki, bieżnia lekkoatletyczna, boisko do rugby. Dodatkowo będą tam organizowane imprezy pozasportowe, np. koncerty. Stadion musi żyć.
 

Czytaj także: Prezydent Nowaczyk: na pracy samorządowej zęby zjadłem (1)


— A tak jednym zdaniem: dlaczego wycofał się pan z obietnicy budowy obiektu w innym miejscu?

— Najpierw była poezja, a później jest proza. Miałem do wyboru wybudowanie nowego stadionu za 82 mln oraz prowadzącej do niego drogi za około 10 mln, a z drugiej strony budowę mniejszego stadionu plus kilku innych obiektów - za połowę tej sumy. Poza tym w ciągu najbliższych pięciu lat miasta nie byłoby stać na budowę stadionu za 90 mln złotych. 
 


— Sądzi pan, że kibice, którzy czują się przez pana oszukani, podzielą pana argumenty?

— Miałem spotkanie z kibicami 28 listopada. Przeprosili mnie za swoje zachowanie na stadionie. Po drugie stwierdzili, że gdyby wiedzieli, że tak to wygląda, to nigdy by tak nie zareagowali. Po naszej rozmowie uważam, że sprawa została wyjaśniona i będziemy razem współpracowali dla dobra Olimpii, która takiej współpracy potrzebuje.
 


— Olimpia przede wszystkim potrzebuje pieniędzy.
— Bez wsparcia ze strony miasta - i mówię to otwarcie - Olimpii nie będzie ani w I, ani w II lidze. Ale miasto nie będzie na pewno ani wyłącznym sponsorem, ani głównym. Do tej pory miasto współfinansowało Olimpię w wysokości 25-30 proc. i tak pozostanie, mimo tego niemiłego dla mnie zachowania ze strony kibiców, ale to już sobie wyjaśniliśmy.
 


Czytaj także: Prezydent Nowaczyk: na pracy samorządowej zęby zjadłem (2)

— Wróćmy do pana haseł wyborczych. "Made in Elbląg" - jak idą prace nad budową tej marki?

— Przejdźmy do następnego pytania, a do tego tematu wróćmy za rok.
 


— Z głównych założeń pana programu wyborczego najlepiej realizowane jest chyba partnerstwo z Gdańskiem.

— Myślę, że tak. Dziękuję tu posłowi Sławomirowi Rybickiemu, który się w to zaangażował. Jest dobrym, skutecznym pasem transmisyjnym pomiędzy Elblągiem i Gdańskiem.
 


— Kolejne hasło: nowoczesna promocja.
— Budujemy wreszcie strategię promocji miasta. Promować się będziemy w zasadzie od przyszłego roku, gdy strategia będzie gotowa. Wiążę z tym duże nadzieje.
 


— A czym pana zdaniem Elbląg powinien się promować?

— To pytanie zadaliśmy blisko dwóm tysiącu respondentów: Czy jest jakiś wabik, dzięki któremu moglibyśmy przyciągnąć inwestorów, turystów?
 


— A pan co odpowiedziałby na to pytanie?

— Mamy kilka atutów, po pierwsze dobre położenie geograficzne.
 


— Z którego, póki co, nic nie wynika.
— Bo nie jest promowane. Po drugie uważam, że mamy duży potencjał społeczny i kreatywnych mieszkańców. Mówię to na podstawie konkursu organizowanego przez Google, który Elbląg wygrał. Okazało się, że w Elblągu najwięcej małych i średnich firm skutecznie promowało się w internecie w całej Polsce za pośrednictwem Google.
 


— A najważniejsze pana plany na przyszły rok?

— Rok 2012 to nowy budżet miasta, który wyniesie 631 mln. Budżet bardzo ambitny, prorozwojowy - 33 proc. na inwestycje. Z drugiej strony roztropny, bo zabezpieczający wszelkie wydatki, bez konieczności poszukiwania w ciągu roku pieniędzy na pokrycie wydatków związanych z działalnością samorządu.
 

— A co by pan chciał dla mieszkańców zrobić w 2012 roku?

— Na koniec 2012 roku chciałbym mieć gotowy projekt aquaparku. Mieć inwestora, który w formule partnerstwa publiczno-prywatnego podpisze z miastem umowę, weźmie na siebie ryzyko finansowania tej inwestycji i będzie miał na koniec roku projekt techniczny, żeby można było pokazać elblążanom, co ich będzie czekało w takiej dwuletniej perspektywie.
 


— To jaką ocenę wystawiłby pan sobie za pierwszy rok kadencji?

— Wolałbym, żeby oceniali mnie mieszkańcy. Jeśli miałbym brać pod uwagę wyniki sondażu prowadzonego przez Dziennik Elbląski, to powinienem być zadowolony.
 

— Dobry z plusem.

— Tak. Ale jeśli spojrzymy na taki sam sondaż prowadzony przez inny portal - to wyniki są całkiem inne. Tak jest z sondażami. Traktuję to jako zabawę, a podsumowaniem mojej pracy będzie to, co się uda lub nie uda zrobić w ciągu najbliższych trzech lat.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama