Reklama

Prezydent poznawał problemy mieszkańców Próchnika

28/06/2011 13:35

— Mam troje dzieci. Chciałbym, aby one, jeśli zechcą tu pozostać miały możliwość wybudowania domu. Obecnie nie mają — mówi Mirosław Gągol, (45 lat), członek Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Dzielnicy Próchnik i Okolic. Nie ma, gdyż większość ziem jest ziemią rolną.

W Próchniku, obecnie dzielnicy Elbląga, jest jeszcze bardzo dużo gruntów na których nie można wybudować domu. Są to obszary przeznaczone do produkcji rolniczej. Kiedyś była to podelbląska wieś.

W poniedziałek (27.06) mieszkańcy Próchnika zaprosili do siebie prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka, pokazali ciekawe obiekty i miejsca, przedstawili swoje plany, oczekiwania, prośby. 
Największą bolączką mieszkańców Próchnika jest to, że grunty pod zabudowę mieszkalną są ograniczone. Niektórzy uprawiają tu wiele hektarów, mają rozległe działki. Gdyby ktoś odkupił od nich te grunty uprawne, również nie mógłby się na nich pobudować.


Mieszkańcy Próchnika postulowali zmianę zagospodarowania przestrzennego, tak aby zwiększyły się tereny, które można by przeznaczyć pod zabudowę. Drugą potrzebą tej dzielnicy jest modernizacja świetlicy środowiskowej. Kolejną — przedłużenie ścieżki rowerowej z Bielan do Próchnika, renowacja XIV-wiecznego kościoła p.w. Św. Antoniego, budowa boiska sportowego, remont drogi łączącej Próchnik z Rubnem, budowa instalacji gazowej i kanalizacji, rozwój chóru Pro Musica.

Karolina Krajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama