Wystartowali z Bielska-Białej, by w dziewięć dni pokonać tysiąc kilometrów docierając do mety w Krakowie. Podczas trasy odwiedzili osiem hospicjów. W ten sposób dziewiętnastu kolarzy z Polski, Anglii i Niemiec zbierało pieniądze na sprzęt dla tych placówek. Wśród nich był również elblążanin Arkadiusz Podhorodecki, wolontariusz od siedmiu lat związany z Hospicjum Elbląskim im. dr Aleksandry Gabrysiak.
Na starcie rajdu w Bielsko-Białej stanęło 19 kolarzy z Polski, Anglii i Niemiec. Mieli 9 dni, by pokonać tysiąc kilometrów. Wiele osób pragnęło choć kawałek tej trasy pokonać wspólnie z nimi. Do cyklistów przyłączali się wolontariusze z hospicjów, uczniowie, kluby rowerowe - w sumie 400 osób. W tym roku trasa wiodła przez wyjątkowo trudny, górzysty teren. W Beskidach, Bieszczadach i Tatrach kolarze musieli pokonywać wzniosy wynoszące nawet 10 tys. metrów. Chociaż Arkadiuszowi Podhorodeckiemu w pamięć najbardziej zapadły inne trudy tej wyprawy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!