Reklama

Przewoźnicy ponownie zawalczą o pasażerów

25/11/2013 14:18

Na pytanie, czyje autobusy będą zajeżdżały na przystanki komunikacji miejskiej w przyszłym roku jest już częściowa odpowiedź. Pasażerów, korzystających z linii: 7, 9, 12, 16, 21, 22, 23 i 100 (pakiet trzeci), od stycznia do końca 2020 r. będą wozili kierowcy, zatrudnieni przez toruńską spółkę Arriva.

— W najbliższym czasie spodziewane jest podpisanie umowy na obsługę ośmiu linii autobusowych z firmą Arriva — zapowiada Michał Górecki z Zarządu Komunikacji Miejskiej.

Zawarcie umowy z toruńską firmą jest możliwe od ubiegłego czwartku. Tego dnia Krajowa Komisja Odwoławcza oddaliła odwołania dwóch elbląskich firm: Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej (PKA) i Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej (PKS) od wykluczenia ich z przetargu.

Przypominamy, że elbląskie spółki złożyły najkorzystniejsze oferty we wszystkich trzech pakietach. Niestety, KIO potwierdziła, że w nieprawidłowy sposób złożone wadium nie pozwala na ich udział w przetargowej rywalizacji. W tej sytuacji, zwycięzcą pakietu trzeciego - w którym o elbląskiego pasażera walczyło dwóch przewoźników: PKS i Arriva (trzeci firma od razu odpadła z powodu zbyt wygórowanej oferty) - została toruńska firma.

Czytaj również: Elbląscy przewoźnicy przegrali na własne życzenie

O pakiet pierwszy (linie nr: 6, 8, 14, 15, 18, 19, 20) zabiegało tylko PKA. Po jego wykluczeniu, stworzył się więc "przetargowy wakat".

— W tym pakiecie stoimy przed wyborem nowego wykonawcy — mówi Michał Górecki. — Wszelkie działania w tej sprawie będą podejmowane po otrzymaniu przez ZKM pisemnego orzeczenia KIO wraz z jego uzasadnieniem.

Najwięcej niewiadomych kryje się wciąż w drugim pakiecie (nr: 10, 11, 13, 17, 30, 31). Po wykluczeniu z postępowania konsorcjum PKA i PKS z powodu źle złożonego wadium, przez moment ze zwycięstwa w tej części przetargu cieszyła się warszawska spółka Warbus. Jednak i ona odpadła z rywalizacji. Powodem były uchybienia formalne. Komisja przetargowa dopatrzyła się, że część materiałów spółka dosłała faksem bez późniejszego pisemnego ich potwierdzenia. A taki jest wymóg formalny.

— Nie mogliśmy dopuścić do zawarcia umowy, która mogłaby ulec unieważnieniu — podkreśla Michał Górecki. — Warbus złożył odwołanie do KIO. Rozstrzygnięcia w tej kwestii spodziewamy się w pierwszej połowie grudnia. W zależności od jego treści, ZKM będzie mógł podjąć dalsze działania.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama