Reklama

Przygód Johanna J. Kettlera ciąg dalszy…

23/12/2014 13:52

Po wielu perypetiach w dniu 3 stycznia 1712 r. delegację, na której czele stał elblążanin Johann Joshua Kettler, przyjął w Lahore Wielki Mogoł – Alam Bahadur Shah. Wydawało się, że sukces tej wizyty przyniesie z miejsca wielkie korzyści Holenderskiej Wschodnioindyjskiej Kampanii Handlowej. Okazało się, że nie tak szybko.

Zaczęło się od tego, że 28 lutego 1712 r. niespodziewanie Alam Bahadur Shah (1643-1712) zmarł. Z miejsca zaczęto spekulować iż został zamordowany, ponieważ jego czterej synowie, z których każdy miał własną armię, rozpoczęli walkę o sukcesję. Wkrótce trzech z nich zginęło, a władzę przejął najstarszy Jahandar Shah (1661-1713). Sytuacja była nadal niepewna i Johann J. Kettler wraz ze wszystkimi towarzyszącymi mu członkami delegacji holenderskiej postanowił jak najszybciej ewakuować się, by nie wpaść w wir toczących się walk. Tym bardziej, że wszystkie wcześniejsze ustalenia okazały się nieważne, a nowy władca opuścił Lahore i pociągnął ze swoją armią do Delhi.

Kettler podążył za nim, by za wszelką cenę potwierdzić uzyskane przywileje dla Holenderskiej Wschodnioindyjskiej Kampanii Handlowej (VOC). W drodze do Delhi musiał bronić się i opłacać różne bandy, by ratować życie. Ale swój cel osiągnął i koniec końców pod koniec lutego 1713 r. przybył do siedziby kampanii holenderskiej w Surat. W tym czasie dowiedział się, że Jahandar Shah poniósł klęskę w bitwie pod Agra, w której jego przeciwnikiem był siostrzeniec Farrukh-Siyar (1685-1719) i tenże ogłosił się nowym władcą. Gdy przegrany Jahandar Shah wrócił do Delhi, zastał pojmany i stracony. W tej sytuacji znowu wszystkie umowy Kettlera „wzięły w łeb”. [piano]

Jednakże władze kampanii dostrzegły jego niezwykły talent dyplomatyczny i zleciły mu nowe, ważne zadanie. Kettler miał udać się na czele delegacji do szacha Persji Husajna (1668?-1726) ostatniego z dynastii Safawidów, by potwierdzić mandat handlowy kampanii z 1701 r. Po ośmiu tygodniach podróży morskiej trzema statkami przybył 1.10.1716 r. do Gamron w Zatoce Perskiej. Stąd karawaną udał się w dalszą podróż, zwiedzając po drodze między innymi ruiny historycznego miasta Persepolis, które w roku 330 p.n.e. zniszczył Aleksander Wielki (Macedoński). Zrobił sobie też dwutygodniowy odpoczynek w Sziraz, gdzie znajdowały się najlepsze winnice. Do Isfahanu, gdzie rezydował szach, wjechał z wielką pompą. Na przedzie szło 6 bogato przystrojonych słoni z Cejlonu, dalej podążał konny orszak jazdy i 2 trębaczy, następnie 10 konnych żołnierzy, perscy oficerowie i 100 mułów objuczonych prezentami dla szacha. W sumie wjazd do Isfahanu trwał prawie godzinę i oglądało go setki gapiów. Pierwsza audiencja w dniu 12.6.1717 r. u szacha Husajna trwała około godziny. Następne Kettler pertraktował z nadwornym kanclerzem, ministrem finansów i wieloma innymi ważnymi urzędnikami dworu szacha. Rozmowy były trudne, ponieważ wszyscy rozmówcy oczekiwali na dalsze „prezenty”. Umowę podpisano dopiero po wpłaceniu pokaźnej kwoty pieniędzy. Nie załatwiono wszystkiego, ale i tak władze kampanii w Batawii z postawy Kettlera były zadowolone. On sam niespodziewanie w październiku 1717 r. zachorował i nie mógł opuścić Isfahanu. Jednocześnie okazało się, że Persowie rozpoczęli zbrojny konflikt z Arabami z miasta-portu Maskat. Kanclerz perski zażądał, by Ketller wypożyczył dwa holenderskie statki, które miały przerzucić perskie oddziały do Bahrajnu. Kettler odmówił tłumacząc się, że nie dowodzi tymi statkami. Jego odmowa spowodowała krótkotrwałe napięcia i dopiero 12.11.1717 r. mógł pożegnać się z szachem i udać do portu w Bandar Abbas. Tu otrzymał od kampanii wiadomość, że Arabowie zajęli leżącą przed Bandar Abbas wyspę Hormuz, by z tego miejsca kontrolować przepływy statków do Zatoki Perskiej. Szach Persji wysłał tam swoje wojska, do których dołączyło 12 żołnierzy Kettlera. W dniu 12 stycznia 1718 r. Kettler przybył szczęśliwie do Bandar Abbas, gdzie ponownie dowódca oddziałów perskich zażądał od niego 2 statków razem z holenderskimi marynarzami. Kettler odmówił. Tym razem jego odmowa spowodowała, że oddziały perskie otoczyły holenderską faktorię i ściśle jej pilnowały, uniemożliwiając zaopatrzenie w jedzenie i wodę. Te wszystkie problemy, trudy podróży oraz zabójczy klimat mocno wpłynęły na stan zdrowia Kettlera, który ponadto dostał silnej gorączki i po kilku dniach zmarł w dniu 12.5.1718 r. Gdy wieść o śmierci Kettlera dotarła do dowódcy wojsk perskich otaczających faktorię, wydał on rozkaz odstąpienia.
Ciało Kettlera, który wówczas nazywał się Joan Josua Ketelaar, przeniesiono na holenderski cmentarz w Bandar Abbas. Następnie urządzono mu uroczysty pogrzeb z honorami wojskowymi, gdzie 12 żołnierzy i 2 trębaczy eskortowało trumnę. Nad grobem oddano trzykrotną salwę i odmówiono „Ojcze nasz”. Dodać należy, że w delegacji holenderskiej towarzyszącej wówczas Kettlerowi przebywał także jego siostrzeniec Samuel Grütter. To właśnie on wyłożył 600 Guldenów na budowę piramidy wysokości 30 łokci (ok. 21 m) w miejscu pochówku Kettlera. Podobno jeszcze w roku 1900 znajdowały się jej resztki, a później w tym miejscu powstało osiedle mieszkaniowe.
W 1716 roku, a więc jeszcze przed śmiercią, Kettler przekazał do Elbląga znaczną kwotę pieniędzy. Jak się okazało, spowodowała ona duże konflikty wśród jego rodziny. O pieniądze procesowała się jego siostra Maria, a następnie jej córki - Regina i Barbara. Drugą darowizną były pieniądze przeznaczone na budowę organów do kościoła Bożego Ciała. O tej darowiźnie można wyczytać z protokołu posiedzenia elbląskiej rady miasta z 1.3.1717 r. Organy takie sporządzono za kwotę 1562 guldenów i 29 groszy i w roku 1718 oddano do użytku. Wspomniany już Samuel Grüttner wrócił po pogrzebie swego wujka z Bandar Abbas do Batawii. Na jesieni 1718 r. udał do Holandii, a następnie na przełomie sierpnia/września 1719 r. dotarł do Elbląga. Przywiózł ze sobą duży portret olejny Johanna J. Kettlera, wykonany prawdopodobnie w Persji. Portret umieszczono w kościele Bożego Ciała i opatrzono miedzianą tablicą z tekstem: „Johann Josua Kettler, Ihro Hochmögender General Staaten Ambassadeur an das Gros Mogolische Reich anitzo Directeur auf Suratten 1717“ – czyli: Johann Joshua Kettler, Jego Wielmożność Generalny Ambasador przy Państwie Wielkiego Mogoła, a teraz Dyrektor w Suratten 1717”. Grüttner przywiózł również do Elbląga trzy tomy osobistych zapisków Kettlera, który w języku holenderskim opisał swoje doświadczenia i przygody. Profesor Gimnazjum Elbląskiego Georg D. Seyler wysoko ocenił zawartość tej autobiografii. W dniu 17.9.1719 r. w kościele Najświętszej Marii Panny kaznodzieja Martin Reschke odprawił mszę pogrzebową na cześć Johanna J. Kettlera, który zapewne jako jedyny elblążanin został pochowany w piramidzie.
Lech Słodownik


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama