Reklama

Rekord frekwencji na „Elbląskim Alleycat”

04/12/2011 12:35

Znaleźć czternaście punktów, pokonać piętnaście kilometrów w jak najkrótszym czasie mając do dyspozycji zaledwie rower i siłę swoich mięśni – tak w skrócie można przedstawić zasady odbywających się wczoraj (3.12) na ulicach Elbląga zawodów pod nazwą „ Elbląski Alleycat”.

W wyścigu udział wzięła, rekordowa liczba chętnych – trzydzieści sześć osób. Z tej grupy tylko jedna nie ukończyła biegu, a powodem była pęknięta dętka.

- Jestem zszokowany takim dużym zainteresowaniem – mówił na mecie Marek Kamm, organizator wyścigu. – Przecież grudzień nie kojarzy się z jazdą na rowerze. Pomimo to na starcie pojawiło się dwadzieścia nowych twarzy.

Aby nie zniechęcać nowych uczestników organizatorzy wyznaczyli łatwą trasę. Każdy z rowerzystów otrzymał na starcie mapę Elbląga wraz z krótkimi pytaniami i wskazówką. Odpowiedź na te pytania znajdowały się w wyznaczonych punktach takich jak trzepak czy blok. Najwięcej problemów rowerzystom sprawiły pytania dotyczące najmniejszego mieszkania w nowo wybudowanym budynku na ulicy Stary Rynek oraz znalezienie na Placu Słowiańskim Dębu Marek.

- Błędy wynikały przede wszystkim z naszej nieuwagi – tłumaczy swoje dwie złe odpowiedzi Agnieszka Gosieniecka. – Trasa nie była trudna, jednak przez pośpiech i stres nie udało się wszystkiego dobrze spisać.

Niektórym nowicjuszom tak bardzo spodobała się wspólna zabawa, że połowę trasę postanowili … przebiec, a rower pozostawiając w pobliskim sklepie. – Syn na jednym z pierwszych punktów wjechał za szybko na krawężnik i pękła opona – opowiada Andrzej Zwoloński. – Oddałem mu swój rower, a że szkoda było mi rezygnować to postanowiłem chociaż kilka punktów przebiec. Udało się zdobyć połowę, poddałem się gdy miałem pobiec z centrum na Zawadę – śmieje się.

Najszybciej na mecie z kompletem poprawnych odpowiedzi pojawił się Dariusz Korsak. – Punkty były bardzo ciekawie rozstawione – mówi zadowolony zwycięzca. – Pogoda nam dopisała, frekwencja także. Teraz więc tylko czekać na następne zawody.

Na podium znaleźli się także Albert Zwoliński i Marcin Chruszczyk. Organizatorami rajdu byli m.in. Firma Ubezpieczeniowa Ergo Hestia, Restauracja Myśliwska w Elblągu i Nadleśnictwo Elbląg.
msz
[gallery=4]25038[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama