Reklama

Remont drogi 503. Mieszkańcy boją się odcięcia od świata

16/08/2012 16:18

Jeszcze na dobre się nie rozpoczęła, a już budzi olbrzymie obawy mieszkańców. Mowa o przebudowie położonej nad Zalewem Wiślanym drogi nr 503 pomiędzy Elblągiem, Tolkmickiem i Pogrodziem. Mieszkańcy obawiają się kolejnych utrudnień w ruchu, które mocno skomplikują im życie. — Zostaniemy odcięci od świata — martwią się. 



Wy pierwszy raz budujecie taką drogę — pytanie jednego 
z mieszkańców skierowane w stronę przedstawicieli Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie podczas wtorkowego spotkania w Tolkmicku wzbudziło uśmiechy na twarzach.


Nikomu jednak tak naprawdę do śmiechu nie jest. Bo zaproponowane objazdy związane z remontem urokliwej, leżącej nad Zalewem Wiślanym, trasy wzbudzają sporo kontrowersji. I mocno skomplikują życie mieszkańcom, służbom ratunkowym, a także funkcjonującym na tym terenie przewoźnikom.




Dlatego w miniony wtorek przedstawiciele Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie, wykonawcy i samorządu spotkali się z mieszkańcami w tolkmickim Urzędzie Miasta. 

— Tak naprawdę przyjechaliśmy z pewnymi propozycjami. Chcemy poznać opinie i sugestie mieszkańców. Rozumiem emocje, ale to spotkanie zwołaliśmy po to, żeby wypracować najlepsze rozwiązanie — zapewniał mieszkańców Władysław Łukaszuk z ZDW w Olsztynie.


Czytaj również: Przez remont drogi muszą łodziami przeprawiać się do lekarza

Mieszkańcy mają jednak poważne obawy w związku z czekającymi ich utrudnieniami w ruchu. Mogą coś o tym już powiedzieć mieszkańcy Kamionka Wielkiego. Rozpoczęcie w lipcu remontu mostu spowodowało zamknięcie drogi w kierunku Suchacza, Kadyn i Tolkmicka. Dopiero protesty mieszkańców sprawiły, że wykonawca inwestycji przygotował tzw. bajpas (tymczasowy pas drogi) przy mostku.


Robotnicy przygotowują się do remontów kolejnych mostków, których w sumie na drodze jest osiem. A mieszkańcy obawiają się kolejnych komplikacji i tego, że zostaną odcięci od świata.





Ich największy sprzeciw budzi objazd zaproponowany po zamknięciu mostu położonego między Kadynami a Tolkmickiem. Sugerowane rozwiązanie to przygotowania objazdu przez Pęklewo, Pagórki, Ogrodniki, Milejewo i Pogrodzie. 

— Przecież to absurdalne rozwiązanie. By dotrzeć do Tolkmicka zamiast 4 km będziemy musieli jeździć 30 km — denerwują się mieszkańcy Kadyn. — I tak w dzień w dzień przez cały rok? Ludzie dojeżdżają do pracy w Tolkmicku, za chwilę rozpocznie się rok szkolny i dzieci też będą dojeżdżały do szkół. A co ze strażą, pogotowiem...

Strażacy-ochotnicy z Tolkmicka nie mają wątpliwości. Przy takim objeździe znacząco zmniejszą się szanse przyjścia ze skuteczną pomocą mieszkańcom np. Kadyn w kryzysowych sytuacjach.


W podobnej sytuacji znajdą się mieszkańcy Suchacza, którzy również będą musieli znacząco nadkładać drogi, by dotrzeć do Tolkmicka. 
Dlatego sami mieszkańcy zaproponowali puszczenie ruchu samochodów drogą koło portu i nadbrzeżem. Ich zdaniem także w Kadynach można przygotować o wiele krótszy objazd przebiegający m.in. przez tamtejszy hipodrom.

Te warianty muszą zostać sprawdzone przez drogowców i wykonawcę inwestycji.

— Chętnie wszystko wykonamy, ale pozostaje kwestia zapłaty — tłumaczą przedstawiciele wykonawcy, którym jest hiszpańskie konsorcjum FCC Construccion. — My otrzymaliśmy pełną dokumentację, na nasze oko uzgodnioną, miała nawet zawarte sformułowanie, że była w konsultacjach społecznych. Rozumiemy kłopoty, chcemy, żeby współpraca układała się dobrze, bo spędzimy tu przecież najbliższy rok. 



Drogowcy z Olsztyna zapowiadają, że wszystkie wnioski mieszkańców zostaną przeanalizowane.
akt

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama