Reklama

Rodzice z Jegłownika apelują: pomóżcie uratować przedszkole

23/06/2012 13:49

Nagle z dnia na dzień nasze dzieci zostały bez przedszkola — mówią rodzice maluchów, które uczęszczały do punktu przedszkolnego w Jegłowniku. Ten został zamknięty, bo skończyły się unijne pieniądze na jego prowadzenie. — Szukamy stowarzyszenia, które weźmie nas pod swoje skrzydła — proszą rodzice.

Do punkty przedszkolnego w Jegłowniku chodziło 18 dzieci. Punkt, którego otwarcie i funkcjonowanie było możliwe dzięki unijnym pieniądzom, został zamknięty w tym tygodniu. Rodzice dzieci są zrozpaczeni.
— Jeszcze kilka dni temu byłyśmy pewne, że punkt przedszkolny w Jegłowniku będzie nadal działał. Radni obiecywali nam, że znajdą się pieniądze, by mógł funkcjonować w lipcu i sierpniu — mówią rodzice. — Nagle, z dnia na dzień, dowiedzieliśmy się, że punkt przestaje istnieć.

Jak mówią rodzice, ich sytuacje komplikuje fakt, że gmina nie ma podpisanej umowy z Elblągiem, dzięki której dzieci mogłyby trafić do elbląskich przedszkoli. 
— Chcemy, żeby nasze przedszkole dalej działało. Dzieci dobrze się tutaj czują i mają zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Gmina przystosowała lokal do potrzeb przedszkola, a teraz ma to stać puste — nie mogą się nadziwić.

Punkt musiał zostać zamknięty, bo skończyły się unijne pieniądze na jego prowadzenie. A gminy Gronowo Elbląskie nie stać na jego przejęcie. 

— Zdajemy sobie sprawę jak ważna dla dzieci jest opieka przedszkolna. To nie jest tak, że nie chcielibyśmy aby ten punkt działał dalej. Szukaliśmy różnych rozwiązań. W obecnej sytuacji finansowej gminy nie ma takiej możliwości, żeby przejąć ten punkt — mówi Jadwiga Pliszka, sekretarz Urzędu Gminy w Gronowie Elbląskim.

Jak dodaje sekretarz gminy, nikt rodzicom nie obiecywał, że punkt przedszkolny będzie działał jeszcze w wakacje.

— Radni podczas sesji zobowiązali komisję budżetową oraz urząd do szukania rozwiązania. Mamy środek roku, w budżecie nie ma pieniędzy na utrzymanie tego przedszkola. Proponowaliśmy zorganizowanie w lipcu i sierpniu półkolonii, ale nie było odzewu — dodaje Jadwiga Pliszka.


Propozycja okazała się dla rodziców za droga. — Za pięć godzin opieki dziennie mieliśmy płacić 270 zł miesięcznie — tłumaczą.
Rodzice liczą na pomoc organizacji pozarządowych. — Szukamy kogoś kto powie nam, co zrobić, żeby utrzymać te przedszkole, jak to zrobić prawnie, bo z gminy takiej pomocy nie otrzymaliśmy, ciągle tylko słyszymy, że na wszystko nie ma podstaw prawnych. Szukamy stowarzyszenia, które chciałoby nas wziąć pod swoje skrzydła — tłumaczą.
Arkadiusz Kolpert

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Elblągu od 2009 r. zrealizowało już kilka projektów w ramach, których niewielkie punkty przedszkolne powstały w wybranych miejscowościach powiatu elbląskiego. 15 czerwca zakończył się jeden z nich. W związku z tym działalność zakończyło pięć małych przedszkoli w Markusach, Pomorskiej Wsi, Podrodziu, Godkowie i Jegłowniku. 

— W tej chwili wszystko jest w rękach władz gminnych. To od ich decyzji zależy czy punkty przedszkolne w tych miejscowościach przetrwają — mówi Łukasz Dembiński, kierownik elbląskiego TPD. — Wiemy już, że nie będzie takiego punktu w Godkowie. Zostaną natomiast w Markusach i Pomorskiej Wsi. Co do Pogrodzia i Jegłownika, to nadal toczą się rozmowy w tej sprawie. 
W powiecie elbląskim działa jeszcze jeden punkt przedszkolny TPD w Węzinie. Uruchomiony trochę później niż pozostałe będzie funkcjonował do czerwca 2014 r. 
TPD złożyło już następny wniosek o dofinansowanie z funduszy europejskich na realizację kolejnego, podobnego projektu. Tym razem punkty przedszkolne miałyby powstać w Zwierznie, Dobrym, Gronowie Elbląskim i Nowakowie. — W przyszłym tygodniu dowiemy się, czy otrzymamy dofinansowanie na ten cel — dodaje Dembiński.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama