Reklama

Roman Korzeniowski: Jesteśmy Browarem w Elblągu i dla Elbląga



21/01/2012 17:44

Działamy w Elblągu i staramy się wspierać wszystko to, co w mieście jest cenne i co buduje miasto, a więc i naszą pozycję — mówi Roman Korzeniowski, dyrektor Browaru w Elblągu, w rozmowie z Witoldem Chrzanowskim.



— Firma, której jest Pan dyrektorem, znana jest ze wspierania elbląskiego sportu...

— Działamy w Elblągu i staramy się wspierać wszystko to, co w mieście jest cenne i co buduje miasta, a więc i naszą pozycję. Sport sponsorujemy już od wielu lat i ta polityka się nie zmieni. Jest to, poza wszystkim innym, bardzo dobra promocja naszej sztandarowej marki - Specjal. Od 1993 roku jesteśmy strategicznym sponsorem grających obecnie w ekstraklasie piłkarek ręcznych Startu. Od kilku lat wspieramy także Olimpię Elbląg. Mamy sporo satysfakcji z tego, że zespół ten gra obecnie w I lidze. Poza tymi dwoma klubami angażujemy się też w pomoc Atakowi Elbląg, TKKF Witoszewo i elbląskim ciężarowcom.


— Wspieracie kluby, ale angażujecie się także w Plebiscyt na 10 Najpopularniejszych Sportowców Ziemi Elbląskiej i Braniewskiej.

— Drugi rok z rzędu jesteśmy głównym sponsorem tego plebiscytu. Jest on wspaniałym pomysłem. Z jednej strony to podsumowanie nie tylko indywidualnych sukcesów, ale także tego wszystkiego, co ważnego działo się w sporcie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, a z drugiej - promocja wschodzących gwiazd sportu.
 Plebiscyt, co nas cieszy, rozwija się bardzo dynamicznie. Jego popularność świadczy też o pozycji, jaką zajmuje organizator - "Dziennik Elbląski". Wypada tylko wam pogratulować.



Więcej o plebiscycie: Igor Janik pierwszy. Poznaliśmy najpopularniejszych sportowców

— Dziękuję w imieniu całej redakcji. Browar w Elblągu znany jest nie tylko ze sponsorowania sportu. Wspieracie także szereg imprez kulturalnych...

— Jako obywatel tego miasta widzę pilną potrzebę promocji Elbląga. Promocji tej służy między innymi nasz udział w ważnych imprezach kulturalnych.



— Ich lista jest z pewnością bardzo długa.

— Tak. Dlatego wymienię tylko te ważniejsze, które na stałe zakotwiczyły już w kalendarzu imprez. Są to: Ogrody Polityki, Elbląska Wiosna Teatralna, Coolturalna Starówka, Elbląskie Noce, Baltic Cup oraz, jako sztandarowa impreza miejska, Dni Elbląga. 
Przy tej okazji trudno też nie wymienić naszej branżowej imprezy - Elbląskiej Biesiady Specjala. W zeszłym roku odbyła się jej szósta edycja.
 Wspieramy też działalność klubu birofilów w Elblągu oraz organizowane przez ten klub Elbląskie Giełdy Birofilów. Jest to jedna z bardziej znanych tego typu giełd w Polsce, na którą przyjeżdżają także kolekcjonerzy z zagranicy.



— Browar w Elblągu nie ogranicza się do sponsorowania wydarzeń kulturalnych. Angażujecie się także w akcje charytatywne i wolontariackie.

— Tak. W ostatnim czasie zrealizowaliśmy sześć projektów grantowych w ramach programu Wolontariatu Pracowniczego Grupy Żywiec. Urządziliśmy m.in. plac zabaw dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci przy ul. Kasprzaka. Dodam tu, że żaden medal, nagroda, nie dały mi tyle satysfakcji, co proste, dobre słowa, skierowane do nas ze strony kierownictwa tej placówki. Ale to może zrozumieć tylko ten, kto odwiedzi dom pomocy. Wróci, zapewniam, odmieniony. 



— Na te wszystkie akcje, sponsoring, wsparcie potrzebne są pieniądze. A te musicie zarobić. W Elblągu pozycja browaru tradycyjnie uważana jest za silną. A jak jest w szerszej skali?
— Jesteśmy najlepszym browarem w Europie w Grupie Heinekena. Pokazują to wszystkie wyniki, m.in. poziom kluczowych wskaźników wydajności browaru oraz wyniki audytów systemów zarządzania firmą. 
Rok 2011 był dla naszej firmy rokiem dużego sukcesu - wypracowaliśmy drugi wynik pod względem ilości wyprodukowanego piwa w historii browaru. Wyższa produkcja była tylko w 2008 roku, ale był to czas boomu gospodarczego.



— Poprzeczka jest więc zawieszona wysoko.

— Tak, ale postaramy się ją przeskoczyć. Plan na ten rok, to osiągnięcie przynajmniej zeszłorocznego rezultatu.



— Rok obecny to rok dla browaru, ale i dla samego Elbląga wyjątkowy: będziemy obchodzili 140-lecie powstania browaru. W ciągu tych lat wypracował on sobie nie tylko silną pozycję gospodarczą. Trudno wyobrazić sobie miasto bez browaru.

— Tak. Browar jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek Elbląga.



— A co przygotowaliście z okazji jubileuszu dla elblążan?
— Na pewno będzie kolejny dzień otwarty - w trakcie Dni Elbląga. Popularność pierwszego dnia otwartego (w 2011 roku) przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Myślę, że tak samo będzie i w tym roku. Przygotowujemy także szereg jubileuszowych niespodzianek. Na ten temat będę jednak milczał, bo... przestałyby one być niespodziankami.



— Niespodzianką nie jest jednak zapowiadany przez Was pub piwny w mieście. Kiedy elblążanie będą mieli okazję napić się piwa w tak ekskluzywnym lokalu?

— Jesteśmy teraz na etapie projektowania tej inwestycji. Ten etap powinien zostać zakończony w kwietniu tego roku. Jeżeli wszystko będzie odbywało się zgodnie z planem, to pub na Wyspie Spichrzów powinien zostać otwarty w 2013 roku. Obiekt będzie się mieścił w odtworzonej, historycznej zabudowie budynku dawnej giełdy. Będzie posiadał trzy kondygnacje, w tym część podziemną.



— I czym będziemy mogli się w tym miejscu raczyć?

— Moją ambicją jest, by były tam wszystkie piwa z Grupy Żywiec. Wszystkie, a więc także EB.
rozmawiał Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama