Reklama

Romeo i Julia będą mówili trzema językami

24/05/2013 16:13

Spektakl musi być taki sam w każdym kraju, abyśmy mogli w efekcie pokazać go w międzynarodowej obsadzie, z aktorami mówiącymi w trzech językach i żeby mimo tego wszystko było zrozumiałe dla widzów — mówi Marta Eisler-Wrzeszcz, koordynatorka projektu pn. "Dialog multikulturowy – multikulturowe teatry – wzmocnienie integracji społecznej i kulturowej obszarów granicznych", z którą rozmawia Jarosław Grabarczyk.

— W elbląskim Teatrze im. Aleksandra Sewruka trwają próby do "Romea i Julii" - spektaklu, jaki realizowany jest w ramach projektu "Dialog multikulturowy – multikulturowe teatry – wzmocnienie integracji społecznej i kulturowej obszarów granicznych", który dofinansowany został z pieniędzy unijnych, z programu współpracy transgranicznej Litwa - Polska - Rosja 2007-2013. To już kolejny międzynarodowy projekt, jaki realizowany jest przez nasz teatr. Proszę powiedzieć coś więcej na temat tego przedsięwzięcia.

— Obecny projekt różni się nieco od tych realizowanych wcześniej. Przede wszystkim jest to realizacja sceniczna, a nie plenerowa, tak jak to było w poprzednich przypadkach. Spektakl powstaje w trzech krajach osobno, bazując jednak na tych samych projektach scenografii i kostiumów oraz przy udziale tych samych realizatorów, pochodzących jednak z trzech krajów. I tak przygotowanie muzyki i choreografii leży po stronie polskiej, układów szermierczych po stronie litewskiej, natomiast scenografii i kostiumów po stronie rosyjskiej. Reżyserzy są w każdym kraju, jednak my, jako lider, jesteśmy odpowiedzialni za całokształt przedsięwzięcia i nadzór nad przebiegiem prac również u partnerów projektu. Spektakl musi być taki sam w każdym kraju, abyśmy mogli w efekcie pokazać go w międzynarodowej obsadzie, z aktorami mówiącymi w trzech językach i żeby mimo tego wszystko było zrozumiałe dla widzów.

— A skąd pomysł na taki właśnie projekt? Dlaczego akurat Romeo i Julia?

— Pomysł na realizację tego właśnie dzieła narodził się kilka lat temu, a pomysłodawcą jest Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. Dzięki jego uporowi i konsekwencji udało się ubrać ten pomysł w ramy międzynarodowego projektu. Prace nad tym przedsięwzięciem trwają od 2009 roku, dlatego jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że udało nam się w końcu rozpocząć jego realizację.

— W ramach projektu w Elblągu odbyły się już pierwsze warsztaty. Jakie są wrażenia po zetknięciu się aktorów z Litwy, Polski i Rosji?

— Rzeczywiście na początku maja zorganizowaliśmy warsztaty, podczas których aktorzy mieli okazję poznać się ze sobą. Wspólne poszerzanie wiedzy ze znajomości literatury i historii polskiego teatru, trening szermierczy, wokalny i z zakresu ruchu scenicznego pomogły przełamać dystans, jaki początkowo ich dzielił. To pierwszy i ważny krok na drodze, którą razem idziemy, krok do owocnej współpracy.

— Kiedy i gdzie będzie można obejrzeć przygotowywane przedstawienia?

— Spektakle trójjęzyczne, w obsadzie międzynarodowej, będzie można zobaczyć w listopadzie tego roku w Teatrze im. A. Sewruka w Elblągu, a następnie w styczniu 2014 roku w Teatrze Muzycznym w Kłajpedzie na Litwie i w kwietniu 2014 roku w Teatrze Dramatycznym w Kaliningradzie. Proszę więc uważnie śledzić nasz repertuar, żeby nie stracić okazji do uczestniczenia w tak nieprzeciętnym wydarzeniu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama