Biurowiec Porto Vista gotowy, ale na całkowite otwarcie trzeba jeszcze poczekać. Trwa budowa nabrzeża, która odstrasza potencjalnych najemców i hamuje komercjalizację. Dodatkowo pandemia zmieniła rynek, a sytuację komplikuje jeszcze fakt pojawienia się doniesień o brakujących 30 milionach złotych.
Na ostatnim posiedzeniu komisji budżetowo-finansowej wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Antoni Czyżyk pytał o sytuację biurowca Porto Vista. – Czytamy, że budowa zakończyła się w czerwcu 2025 roku. Czy dobrze rozumiem, że spółka Fabryka Porto Vista już pracuje? Pytają mnie o to również mieszkańcy, bo miało się to zakończyć na wiosnę, a przełożyliśmy na czerwiec. A teraz słyszę, że żeby spółka mogła otworzyć swoje podwoje, trzeba 30 milionów złotych na zakończenie inwestycji. Czy to jest prawda? – pyta radny.
Dyrektor Departamentu Gospodarki Miasta Dariusz Ostrowski odpowiedział, że inwestycja została zakończona, a obecnie trwają działania związane z komercjalizacją obiektu. – Często najemcy oczekują, aby powierzchnie były wykończone pod ich potrzeby, czego w założeniach nie przewidziano, a przynajmniej nie w takim stopniu jak obecnie – tłumaczy.
O sytuację Porto Visty zapytaliśmy prezesa spółki Dariusza Mierzwę. W rozmowie wskazuje, że obecne działania dotyczą przede wszystkim przygotowania przestrzeni zgodnie z konkretnymi potrzebami najemców.
Jak podkreśla, finansowanie aranżacji odbywa się na bieżąco. – To nie jest tak, że brakuje 30 milionów. Właściciel, czyli ARP Operator, organizuje środki na bieżąco, żeby zabezpieczyć finansowanie wewnętrznych aranżacji budynku. Część powierzchni przygotują sami najemcy, w innych przypadkach środki daje właściciel. To są środki publiczne, więc trzeba to robić transparentnie i zgodnie z procedurami. To wydłuża cały proces – mówi Mierzwa.
Prezes zwraca uwagę na jedną z największych trudności związanych z wynajęciem powierzchni. – Mamy ogromny kłopot, ponieważ trwają prace przy budowie nabrzeża. To odstrasza potencjalnych najemców, którzy musieliby zainwestować niemałe środki w aranżację, a nie mają pewności, kiedy inwestycja zostanie zakończona. Część pomieszczeń przeznaczonych dla najemców ma wyłączny dostęp właśnie od strony nabrzeża. Ich biznesy będą mogły w pełni ruszyć dopiero wtedy, gdy nabrzeże będzie gotowe – podkreśla.
Problemem jest także parking. – Mamy co prawda 108 miejsc w podziemnym garażu, ale są one płatne i jest ich za mało. Najemcy uzależniali podpisanie umów od dostępności miejsc. Na szczęście parking po drugiej stronie Warszawskiej jest w budowie i myślę, że za dwa-trzy miesiące będzie gotowy – dodaje.
Około 30 procent powierzchni jest już wynajętych albo w trakcie finalizacji. – Za dwa tygodnie zaczynają się prace aranżacyjne dla jednej z większych firm; to będzie jakieś 400-500 metrów kwadratowych. Podpisane są też umowy z lokalami gastronomicznymi na parterze, za chwilę wejdzie siłownia sieciowa, a w trakcie rozmów jesteśmy z Państwową Inspekcją Pracy – wylicza prezes.
Rozmowy z potencjalnymi najemcami nie należą do łatwych. – Komercjalizacja to proces bardzo długi. Negocjacje trwają średnio rok, półtora. Umowy są bardzo szczegółowe, obejmują drobiazgi, o których wcześniej jako inżynier budowy nawet bym nie pomyślał. Do tego pandemia spowolniła rynek. Często rozmawiamy równocześnie z kilkoma podmiotami o tym samym lokalu, więc to wszystko trwa – podkreśla prezes.
Mierzwa zaznacza, że decyzja o budowie biurowca Porto Vista zapadła jeszcze przed wybuchem pandemii, a ta znacząco zmieniła rynek nieruchomości komercyjnych. – Decyzja została podjęta w 2020 roku. W 2022 roku rozpoczęliśmy inwestycję. Wtedy zapotrzebowanie na biura i usługi było duże, ale pandemia wszystko zmieniła. Teraz ten popyt to jakieś 40 procent tego sprzed COVID-19. To trudne warunki, dlatego musimy szukać elastycznych rozwiązań – mówi prezes.
Nie ukrywa, że część hotelowa budynku nie cieszy się zainteresowaniem. – Na chwilę obecną nie ma chętnych na wynajem tej kondygnacji. Dlatego zastanawiamy się, czy nie lepiej byłoby ją sprzedać. To tylko jedna z rozważanych opcji. Decyzji jeszcze nie ma – wyjaśnia.
– Budynek jest tak zaprojektowany, że na dole znajdują się usługi i gastronomia, wyżej trzy kondygnacje biurowe, a na górze część noclegowa. Analizujemy różne scenariusze: od utrzymania tego rozwiązania w obecnej formule po sprzedaż tej kondygnacji. Taki krok pozwoliłby zmniejszyć obciążenia operacyjne i jednocześnie uzyskać środki na aranżacje biur. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli zapadnie decyzja o sprzedaży, to proces nie będzie szybki – wymaga formalnych procedur i ogłoszenia konkursu. To na pewno potrwa – dodaje.
Prezes podkreśla, że celem spółki Fabryka Porto Vista nie jest wyłącznie zysk. – Chcemy, żeby ten budynek żył, był wizytówką Elbląga i służył mieszkańcom. Prezentuje się naprawdę dobrze, nawet w porównaniu z architekturą Gdańska. Szkoda byłoby to zmarnować. Dlatego analizujemy wszystko bardzo dokładnie, żeby znaleźć rozwiązanie najlepsze i finansowo, i wizerunkowo, i z punktu widzenia rozwoju miasta – zapewnia Dariusz Mierzwa.
Ewelina Gulińska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze