Sąd miał zdecydować, czy psy z elbląskiego schroniska szczekają za głośno. Okazuje się, jednak że zmierzenie poziomu hałasu jest niezwykle kosztowne. Teraz to mieszkaniec, który pozwał miasto do sądu, będzie musiał zdecydować, czy zechce za to zapłacić.
Przypomnijmy: wiosną tego roku do sądu trafił pozew przeciwko gminie Elbląg. Właściciel jednego z domów sąsiadujących ze schroniskiem dla zwierząt uskarżał się na szczekanie psów i zażądał odszkodowania oraz wybudowania ekranów dźwiękoszczelnych. Od tego czasu minęło ponad sześć miesięcy, a werdykt jeszcze nie zapadł. Nie wiadomo nawet, kiedy sprawa wróci na wokandę. Sąd przez wiele tygodni oczekiwał na opinię biegłego w sprawie natężenia hałasu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!